Wyświetlono wiadomości znalezione dla słów: Dworzec Warszawa Śródmieście rozkład





Temat: Nowy rozkład jazdy pociągów.
sylvio napisał:

> Bartosz napisz gdzie znalazłeś już nowy rozkład jazdy. Na dworcu jeszcze go
> nie ma, a chętnie bym się z nim zapoznał

Nie znalazłem. Kupiłem. Na dworcu Warszawa Śródmieście. Nazywa się "Sieciowy
rozkład jazy pociągów 2003" i kosztuje 38,92 zł.




Temat: Zmiany w rozkładzie SKM
Zmiany w rozkładzie SKM
Mieszkańcy Pruszkowa i Sulejówka korzystający w porannym szczycie z
pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej będą mogli w bardziej komfortowych
warunkach dojeżdżać do Warszawy. Poranne pociągi, które teraz są
złożone z jednej, już od 13 stycznia będą się składały z dwóch
jednostek.

Rzecz dotyczy pociągu, który z Sulejówka Miłosny odjeżdża o godz.
7.08 (o godz. 7.38 przyjeżdża na stację Warszawa Śródmieście, do
Pruszkowa dociera o godz. 8.01), a także składu wyruszającego z
Pruszkowa o godz. 7.17 (Warszawa Śródmieście – godz. 7.38, Sulejówek
Miłosna – godz. 8.09).

W celu efektywnego gospodarowania taborem zawieszone zostaną za to
kursy pozaszczytowe, które cieszą się zdecydowanie mniejszym
zainteresowaniem pasażerów. Chodzi tylko o kursy na trasie między
Pruszkowem a Dworcem Wschodnim.

Zawieszone kursy z Pruszkowa: 5.24, 9.02 i 19.46.

Zawieszone kursy z Warszawy Wschodniej: 4.30, 6.22 i 14.03

www.ztm.waw.pl/aktualnosci.php?i=134&c=100&l=1






Temat: [Wawa-SKM] Nowy pociąg i ciasne rozkłady
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2939585.html
Szybka Kolej Miejska ma już rozkład jazdy. Na razie pociągi będą jeździć dość
nieregularnie

Od najbliższego poniedziałku mieszkańcy Falenicy, Miedzeszyna czy Radości do
centrum będą mogli dojechać pociągami Szybkiej Kolei Miejskiej. Na razie będą
jedynie dwa składy. Z tego tylko jeden to nowy pociąg z Nowego Sącza, którym
kilka dni temu przejechał się prezydent Lech Kaczyński. Nie wiadomo, czy do
poniedziałku fabryka zdąży dostarczyć drugi egzemplarz.

Najprawdopodobniej przez tydzień zastąpi go stary skład, pożyczony od innego
przewoźnika. Na razie pociągi będą jeździć dość rzadko i w nierównych odstępach.
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe przekazała wczoraj rozkład jazdy. Na przykład
rano od godz. 6 do 9 ze stacji w Falenicy w kierunku centrum wyjadą tylko dwa
pociągi o 8.16 i 9.01. Więcej będzie ich tylko w weekend - pojadą także o 6.21,
7.46 i 8.26. - W dni powszednie dość często kursują na tej trasie pociągi Kolei
Mazowieckich. Nie mogliśmy już zmieścić więcej składów SKM. Częściej mogą za to
jeździć w weekendy - mówi Ryszard Bandosz z PLK.

Być może o lepszą częstotliwość Szybka Kolej Miejska zadba w połowie grudnia.
Wtedy wchodzi w życie nowy rozkład jazdy na całej sieci kolejowej.

Aż do końca roku przejazd pociągami SKM ma być bezpłatny. Przejazd z Falenicy do
stacji Warszawa Śródmieście zajmie 40 minut, a do Dworca Zachodniego osiem minut
dłużej.




Temat: Chaos na Dworcu Centralnym w Warszawie
BUAHAHAHAHAHAHAHA !!!!
"Zarzuty odpiera PKP InterCity. Zdaniem rzeczniczki spółki, Anny Rosiak,
wszystkie informacje o zmianach w rozkładach jazdy są nadawane przez megafon z
kilkunastominutowym wyprzedzeniem. PKP apeluje do pasażerów o uważne słuchanie
komunikatów. Według rzeczniczki, wszelkich niezbędnych informacji udzielają
także pracownicy dworca w kasach biletowych i punktach obsługi podróżnych."

Dzisiaj rano na dworcu Warszawa Zachodnia NIKT NIC NIE WIEDZIAŁ a z charczącego
megafonu dwie panienki NARAZ informowały każda o innym pociągu. Wcale zabawna
kakofonia...

Informowano, że dany pociąg odjedzie "w dniu dzisiejszym ze stacji Warszawa
Wschodnia" na kilkanaście minut przed planowym odjazdem z tejże bez wzmianki,
czy poczeka na dojeżdżających pasażerów czy nie.

"Hańcza" do Suwałk zapowiedziana została z 20 minutowum opóźnieniem, poczem
przybyła 1 godzine 20 minut po czasie BEZ ŻADEJ INFORMACJI w tym czasie.

Pociągi do Trójmiasta odjeżdżały ze Wschodniej, a tam polecano dostawać
się ...kolejką WKD do któej wejście było niemożliwe. Nie uruchomiono żadego
wahadła pomiędzy Zachodnim a Śródmieściem.

Ta sytuacja to KOMPROMITACJA WARSZAWSKIEGO WĘZŁA PKP....i władz miasta w ogóle.

Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co by się działo, gdyby nie daj Boże....

STRACH SIĘ BAĆ.




Temat: Jak trafić w Warszawie....?
Wysiąść na Dworcu Centralnym (a jeśli jedziesz pociągiem pomarańczowym to na Dworcu Śródmieście).
Normalnie wystarczy wsiąść w tramwaj i podjechać kilka przystanków, ale niestety rozkopali jedno skrzyżowanie i tramwaje mają objazdy.
Zatem należy znaleźć przystanek oznaczony DW. CENTRALNY 04 (w stronę Żoliborza) i na tym przystanku wsiąść w autobus 205, którym dojedziesz do ul Stawki. Niestety nie wiem z którego końca znajduje się numer 40, więc może będziesz musiała kawałek przejść. W inne autobusy nie wsiadać, bo skręcają.
Bilet normalny - 2,40. Można kupić u kierowcy ale wtedy kosztuje 3 zł.
Jeśli masz w planie 3 lub więcej przejazdy komunikacją miejską, to opłaca się kupić bilet całodobowy - 7,20, kasujesz w pierszym pojeździe do którego wsiadasz, potem już nie.

Tu znajdziesz plan W-wy www.warszawa.com.pl/mapa/ (uwaga - nie sugerować się liniami autobusowymi i tramwajowymi bo są nieaktualne)
a rozkłady jazdy tu: www.ztm.waw.pl

pozdr,
mi




Temat: Polskie Koleje Państwowe chcą sprzedać lub wydz...
Gość portalu: M&M napisał(a):

> wystarczy spojrzeć jak teraz wygląda dworzec wileński, a jak wyglądał kiedys

"Tylko siedmiu strategicznych dworców w Warszawie PKP nie zamierza oddawać ani
sprzedawać - Centralnego, Wschodniego, Zachodniego, Gdańskiego, Wileńskiego,
Ochoty oraz Śródmieścia. Ale i tam może pojawić się handel, usługi, a może i
biurowce."

Wobec powyższego chyba jednak przykład z dw. wileńskim nie jest dobry.
Tu chodzi o obiekty na które PKP nie ma pomysłu ani nie ma pieniędzy na
modernizację.
Małe stacyjki, ktore przy cięciach rozkładów "odwiedzane są" przez niewiele
pociągów i mniejszy ruch pasażerów na nich panuje. W zasadzie bardziej lokalny
(ludzi dojeżdżający do pracy).
Czy ktoś z nas jechałby do np. Falenicy na dworzec by tam kupowac coś?
Ja nie.



Temat: Kierowcy lekceważą autobusowy rozkład
Nie na niektórych, tylko na wszystkich.

A linia 700, i wszystkie inne podmiejskie w rejonie Konstancina, rzeczywiście ma
zwyczaj przyjeżdżać przed czasem. Kiedyś często jeździłem 724 i nie zliczę, ile
razy wychodziłem na przystanek z pięciominutowym wyprzedzeniem tylko po to, żeby
zobaczyć znikający na końcu ulicy tył mojego autobusu. Następny kurs oczywiście
za godzinę lub dłużej...

Rekord padł pewnego razu, kiedy musiałem być w śródmieściu Warszawy punktualnie
o ósmej i nie mogłem pojechać samochodem. Już pal sześć to, że żeby być w
centrum na ósmą, należy wsiąść w autobus o szóstej, bo rozkład jest tak
ustawiony, że następny kurs, odjeżdżający koło siódmej, pozwala dojechać na ósmą
na Dworzec Południowy, a do śródmieścia na dwadzieścia po, więc trzeba pojechać
wcześniejszym i czekać kilkadziesiąt minut. Wyszedłem wtedy na szóstą i co
zobaczyłem? Autobus odjechał trzynaście minut przed czasem! Trzynaście! To już
przesada, prawda?



Temat: Czy sie łatwo da dojechac ale nie samochodem
Skoro tak, to dojedź z Marszałkowskiej do Piaseczna autobusem Express Piaseczno
a tam złap taksówkę, bo to nie jest tak daleko, więc nie powinnaś zbankrutować.
Rozkład autobusów masz na www.expresspiaseczno.pl/, w autobusie spytaj,
gdzie wysiąść w Piasecznie najbliżej postoju taxi.
Można też dojechać do Piaseczna pociągiem z dworca Warszawa Wschodnia lub
Stadion, z Bródna masz tam bliżej, niż do Śródmieścia. Pociąg do Radomia
odjeżdżający z Warszawy Wschodniej o 7:46 jest w Piasecznie 8:29. Dalej taxi,
powinnaś zdążyć. I tak chyba jest najpewniej.



Temat: z warszawy do ostrowi mazowieckiej
Pociągi nie przyjeżdżają na Dworzec Główny, tylko na Wschodni przez
Zachodni i Centralny. Dworce dalekobieżne PKS to Zachodni i Stadion.
Większość autobusów w kierunkach wschodnich odchodzi z Dworca
Stadion, nie ma tam jednak bezpośredniej przesiadki z pociągu
dalekobieżnego. Na Stadionie zatrzymują się tylko pociągi podmiejskie
(Koleje Mazowieckie) i Szybka Kolej Miejska. Najwygodniej przesiąść
się w nie na Dworcu Zachodnim, czyli pierwszym z warszawskich dworców
od strony Katowic.
Wyguglaj sobie rozkłady jazdy PKS Warszawa Zachodnia i Warszawa
Stadion. Jeżeli będzie coś z Zachodniego, to przesiądziesz się tam
bezpośrednio z pociągu. Jeżeli tylko ze Stadionu, to wsiądziesz w KM
lub SKM w kierunku wschodnim, miniesz Warszawę Ochotę, Śródmieście i
Powiśle i wysiądziesz na stacji Warszawa Stadion.
I szukaj "Ostrów Mazowiecka", a nie "Ostrowia".



Temat: Legionowo a Grodzisk Mazowiecki
Legionowo ma teraz niezły dojazd. Jest już obwodnica Jabłonny, otwarto właśnie
poszerzony odcinek Modlińskiej (między Wawą a Jabłonną). Skończył się wreszcie
koszmar wleczenia się w sznurze samochodów, jednym pasem, żeby dojechać na
Modlińską. Teraz to jest migiem, bo nie ma tu korków, po dwa pasy w każdą stronę
(docelowo po trzy). Ale gwoli szczerości nie wiem jak jest z przejazdem przez
całe miasto jeśli mieszkasz gdzieś dalej (w kierunku Zegrza), bo mnie to nie
dotyczy.
Jednak dalej na Modlińskiej prędzej czy później trafisz w korek, zwykle przed
wiaduktem, ale czasem jest masakra na całą długość Modlińskiej. Ale to już jest
Warszawa, a wszyscy wiemy jak miasto wygląda w godzinach szczytu. Sam dojazd do
Warszawy jest ok, śmiem nawet twierdzić, że jeden z najlepszych. Ma się też
pojawić jak wiadomo Most Północny, ale cyrku z tym mostem nie ma co komentować.
Z Legionowa możesz też dojechać pociągiem (do Dworca Gdańskiego lub
Śródmieścia). Teraz trwa przebudowa linii kolejowej, jeśli dobrze pamiętam ma
potrwać do 2010, ale znacznie skróci się czas dojazdu (teraz to chyba jest ok.
30-40 min. ale głowy nie dam, bo nigdy nie korzystałam. Sprawdź sobie w
rozkładach jazdy).
O Grodzisku niewiele wiem, chyba tylko, że jednak jest znacznie dalej od
Warszawy, i żeby się dostać do Centrum raczej musisz się przedrzeć przez Raszyn
i Al. Krakowską. Z tego co czasem tam widzę, to stojąc w korkach spokojnie można
książkę czytać:-)



Temat: PROJEKTY KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ W BYDGOSZCZY
wiekszość z propozycji nie ma szans bo nie ma kasy. Jest kilka ciekawych - na
przykład linia 62 sensownym jest jej puszczenie dalej kamienną na Osiedle Lesne
które nie ma połączenia z Dworcem PKP! Mam nadzieję żę decydenci z ZDMiKP
czytają to. Linię tę można byłoby puścić tak żeby ominąć pętlę na Leśnym -
zatrzymywałyby się autobusy w zatoczce obok Bydgoszcz - Lesna! Trasa
przelotu:Zygmunta Augusta - Artyleryjska- Kamienna - Sułkowskiego -
Modrzewiowa - Gdańska - Powstańców Warszawy - Zaświat - Zygmunta Augusta / o
ile Zaświat otrzyma asfalt / dalej na Błonie! No i sensownie rozstawic
przystanki na Modrzewiowej i Powstańców Warszawy. Dodatkowa korzyść - Błonie,
pasażerowie z PKP i z rejonu Ronda Grunwaldzkiego mieliby połączenie z Zawiszą!
To samo dotyczy obsługi szpitala wojskowego - ten sam rejon plus pasażerowie z
dworca PKP!
Oddzielną kwestia jest odciążenie linii 59 / jeżżą tam krótkie VLVO /. Rozkład
jazdy powinien być tak ustawiony aby ona uzupełniała od Paderewskiego 52 w tym
samym potoku pasażerów. Lnia 59 obsługuje UKW, dzielnice Przemysłową, Fordon
poprzez Sporną plus Bartodzieje i powinno byc tak że potok z Śródmieścia w
kierunku Błonia - poiwinna przejąć linia 52 czyli 59 powinien jechac tuż po
52 w osdstepie 2 - 3 minut!
Jeżeli chodzi o puszczenie 65 w kierunku Mariampola no coż dopóki nie zrobi się
porządnej i odpowiednio szerkoiej nawierzchni Wyzwolenia to sa to tylko
marzenia!Na ta chwilę to tyle!



Temat: Więcej pociągów do Wołomina
Więcej pociągów do Wołomina
Pasażerów dojeżdżających do Warszawy z Tłuszcza, Wołomina i Ząbek
czeka miła niespodzianka. Już od 14 grudnia pociągów będzie prawie
dwa razy więcej niż obecnie. Wszystko dlatego, że Polskie Linie
Kolejowe w terminie skończą modernizację torów. W porannym szczycie
pociągi będą pojawiały się na stacjach nawet co 5 minut.
Oprócz tego Koleje Mazowieckie wypuszczą na trasę jeden pociąg
złożony z trzech elektrycznych zespołów trakcyjnych (w sumie
dziewięć wagonów). Gdy wjedzie na stację, zajmie całą długość
peronu. Prawdopodobnie skład wyruszy w drogę z Wołomina po godzinie
6.40. Do Wołomina będzie jeździł po godzinie 19. W rozkładzie
zostanie utrzymanych ostem kursów przez Zielonkę Bankową do Warszawy
Wschodniej. Siedmioma z nich dojedziemy przez Śródmieście (w tabeli
godziny odjazdu) na Dworzec Zachodni. Natomiast autobus szynowy
wyruszający z Wołomina o 10.28 dotrze aż do Czeremchy.

Warto również pamiętać, że wspólny bilet obowiązuje do Ząbek.
Natomiast na trasie z Dworca Wschodniego w kierunku Wołomin a bilet
ważny jest do stacji w Rembertowie.

www.rynek-kolejowy.pl/10122/Wi%25EAcej%2Bpoci%25B1g%25F3w%2Bdo%2BWo%25B3omina%252C%2Bpi%25EAtrusy%2Bdo%2BGrodziska.htm




Temat: Nowe pomysły na szybką kolej miejską do Falenicy
Czas przejazdu...
czegos tu zupelnie nie rozumiem, kaczor i jego kompania z miesiaca na miesiac,
jak nie skroca trasy tej calej badziewiastej skm - juz mialem pisac duzymi
literami, ale chyba nie ma po co - to wydluza czas przejazdu... no i dlaczego
na poczatek trasy wybrano dworzec w falenicy, ktory wyglada jak po
bombardowaniu, a nie wyremontowany kilka lat temu otwocki, co prawda juz ostro
zdewastowany, jednak doprowadzenie go do przyzwoitego stanu kosztowaloby pewnie
ulamek tego, co zostanie wydane na modernizacje falenickiej maszkary... ale jak
sie ma 10 milionow na podmalowany sklad en57 z klimatyzacja...
z linii otwock - grodzisk ostal sie odcinek falenica - vava zachodnia... z
kilkunastu minut z poczatku trasy do centrum warszawy zrobilo sie 40 przy
przejazdzce z falenicy do srodmiescia... jak myslicie - ile jedzie obecnie
zwykly pociag podmiejski na tej trasie??? jak ktos chce sie dowiedziec to
prosze -
rozklad.pkp.pl/bin/traininfo.exe/pn/225636/251380/451336/150456/4095/ld=p
kp&seqnr=3&ident=48.02930339.1119906611&
czy ktos moze wie, ile czasu trwal przejazd na tej trasie przed wojna??? lub
zaraz po, w czasach ponurego Zlego...
pozdrawiam wszystkich zniesmaczonych skm




Temat: Duże zmiany w komunikacji miejskiej
Niby dlaczego każde miejsce na sieci tramwajowej w Warszawie musi mieć
bezpośrednie połączenie z Dworcem Centralnym? To mocno spudłowana argumentacja,
bowiem gros pasażerów nie korzysta z DWC w swoich codziennych podróżach.
Wyjątkiem są oczywiście pasażerowie dojeżdżający do pracy pociągami (z tym, że
raczej więcej ich jest na Śródmieściu niż DWC), ale dla nich bezpośredni dojazd
akurat na Chomiczówkę jest stosunkowo mało istotny jak sądzę.

Inna rzecz, że skoro majtamy trasą 23 i tak, to niech sobie pojedzie na Piaski,
a 33 zostawić na niezmienionej trasie - po co ją ruszać, skoro nie jedzie przez
odcinki remontowane?

Co do E-6 - uważam, że jej obecny kształt to błąd, natomiast zdecydowanie lepiej
odebrane społecznie byłoby po prostu jej skorygowanie do kształtu planowanego
dla 506f. Zmian było ostatnio sporo (cóż z tego, że potrzebnych) - po cóż
drażnić bez potrzeby ludzi. Zawsze można wydrukować zbiorczy rozkład 506 i E-6,
z oznaczeniem kursów E-6 ;). No, ale do tego trzeba by wywalić ten starożytny
dosowy program od wydruczków ;)




Temat: podjazdy dla wózków - jak sobie radzicie?
zjawa1 napisała:
> Co to za pomyl, zeby urzednicy wychodzili po moj wozek??? Chore.
> Sama pracuje w takiej instytucji. I gdyby jakas panienka kazala mi
> wniesc swoj wozek -wysmialabym ja!

nie schodzić po wózek, a zejść na dół do matki żeby załatwić jej sprawę na dole,
chociaż nie bardzo wyobrażam sobie to w praktyce)
to jest duży problem.
nieczynna winda, brak windy, schody, schody, schody
w samym centrum Warszawy, w przejściu podziemnym pod Rotundą są "windy" ale w
jednej jest non stop naszczane albo i narzygane, że nos wykręca, inne bardzo
często się psują
noszenie po schodach jakichś 25 kg wózka z dzieckiem i akcesoriami, nawet przy
pomocy drugiej osoby skutkuje bólami kręgosłupa.
oczywiście że sobie "jakoś radzimy". ale postawa "Matki Polki" powinna wreszcie
odejść do lamusa, miasto jest dla wszystkich, matki z dziećmi i niepełnosprawni
też powinni móc normalnie poruszac się po nim

3 schodki do Rossmanna koło Smyka w Alejach Jerozolimskich
przejście pod Rotundą
brak podjazdu/windy przy schodkach - zejściu z wiaduktu kolejowego na Żoliborzu,
niedaleko Arkadii. chociaż były niedawno remontowane
dworzec Warszawa Śródmieście - ZERO wind, podjazdów, a bardzo długie schody
(też niedawno remontowany, za ciężką kasę)
tramwajami w ogóle nie da się jeździć, owsem
autobusy niskopodłogowe na ogół przyjeżdzają zgodnie z oznaczeniami w
rozkładzie, ale czasami stają daleko od krawężnika albo drzwi dla wózków
wypadają koło jakiegoś kosza na śmieci jak stanie na przystanku

chlubnym wyjątkiem jest Urząd miasta na Nowogrodzkiej - i podjazd i winda i
ochroniarze pomagają i ogólnie user friendly




Temat: Szesnaście firm chce budować dworzec kolejowy w...
Szesnaście firm chce budować dworzec kolejowy w..
"Nie miały Katowice kłopotu, wybudowały se dworzec". I tak sobie
stoi i jest solą w oku miejscowych, przyjezdnych. Bo cokolwiek by
się nie działo on po prostu jest. I jest brzydki.W ciągu miesiąca
Katowicki dworzec został typowany jako:
1. Najbrzydsza budowla w Polsce
2. Obiekt, który powinien być pod szczególną ochroną jako "zabytek"
czy "przeżtek"
3. Obiekt, który wymaga
- wyburzenia
- przebudowy
- renowacji*
Niepotrzebne skreslić. Jeżdżę na dworzec Centralny w Warszawie,
owszem może jest lepszy, ale do "światowego poziomu" też mu daleko.
Jeżeli będziecie kiedyś w stolicy przejdźcie się pod Dworcem na
perony kolejki WKD (tak w okolice IV peronu) albo zajrzyjcie na
Dworzec Śródmieście.Najlepiej w dwójkę. Centralny z zewnątrz wcale
nie jest ładniejszy niż Katowicki, Kielecki toż samo, Łódź - ma
przynajmniej ładny budynek. Niedawno byłam też w Kaliszu. Miasto
piękne, ale dworzec wewnątrz wygląda jak coś pomiędzy dworcem w
Załężu a tym w Bytomiu. Przepraszam Bytom i Załęże, ale to może być
każdy dworzec. Niestety cokolwiek by się nie mówiło PKP nie ma się
czym pochwalić. A jaki jest ten nasz dworzec "każeden widzi" i
każdego odstarasza, jak większość naszych dworców. Ot, takie
Tarnowskie Góry, budynek piękny a wewnątrz? Jedna kasa, ubikacje
zamknięte a co się naszukałam tablicy z rozkładem? Osobiście podoba
mi się dworzec w Bielsku Białej. Acha i jak jechałam do tego
Kalisza, to przez Wrocław. Dworzec we Wrocławiu jest piękny,
ale...chyba cała obsługa miała jakiś zbiorowy zły dzień. Pomijając
to, że Panie były nieuprzejme to na dodatek dostałam bilet TLK z
miejscówką w wagonie...którego nie było. Dobrze, że w tej sytuacji
znalazło się kilkanaście osób. Ale dla mnie to były Bardzo Tandetne
Linie Kolejowe. Godzina była późna, więc nie miałam wyboru.
Zapłaciłam za miejscówkę a stałam w korytarzu. Do Kalisza jedzie się
z Katowic prawie cały dzień, więc nie miałam już siły aby się kłócić.




Temat: [Wawa] Tania przesiadka do pociągów
[Wawa] Tania przesiadka do pociągów
Od piątku w kolejce podmiejskiej z Ursusa mamy ten sam bilet co w warszawskiej
komunikacji. To zachęta dla wszystkich, którzy tkwią w olbrzymich korkach w
Al. Jerozolimskich - teraz można je szybko ominąć po torach

- Wspaniała wiadomość! - cieszy się Bartłomiej Gawron, student z Ursusa, i
oblicza: - Zamiast jechać godzinę autobusem 187, do domu dotrę dwa razy
szybciej pociągiem.

Razem z nim powód do radości mają tysiące podróżujących do centrum z
zachodniej części miasta. O wprowadzenie wspólnego biletu "Gazeta" wspólnie z
mieszkańcami walczyła od początku września. Wtedy zaczął się remont Al.
Jerozolimskich, który potrwa kilka lat, i korki stały się nie do zniesienia.

Wczoraj kolejarze umówili się z miejskimi urzędnikami na męską rozmowę o
wspólnym bilecie. Od wielu miesięcy tylko wymieniali między sobą pisma i nic z
tego nie wynikało. Nieoczekiwanie wczorajsze spotkanie skończyło się sukcesem.
Szybko podpisano umowę, która na razie obowiązuje do końca roku, a potem
najpewniej będzie przedłużona. Dzięki niej już dzisiaj pasażerowie mogą
jeździć bez żadnych dopłat pociągami podmiejskimi od stacji w Ursusie przez
Śródmieście do Dworca Wschodniego. Trzeba mieć bilet 30- lub 90-dniowy
zakodowany na karcie miejskiej. Cena bez zniżek - odpowiednio 66 i 166 zł.

Ponieważ Koleje Mazowieckie spodziewają się, że w swoich kasach będą teraz
sprzedawać mniej biletów, miasto zrekompensuje im stratę - co miesiąc zapłaci
110 tys. zł. W zamian pociągi mają kursować częściej i w równych odstępach
czasu. Tak będzie od 12 grudnia, gdy zaczyna obowiązywać nowy rozkład jazdy.

Kolejarze i ratusz zgodnie twierdzą, że to pierwszy krok do przywrócenia
wspólnego biletu w całym mieście, a potem w aglomeracji. Pasażerowie
korzystali z niego przez rok, gdy w 2002 r. zawalił się wiadukt w Al.
Jerozolimskich i całą okolicę również sparaliżowały korki.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2919096.html




Temat: Powrót nocą z Warszawy do Jabłonny i Legionowa
czy w naszym urzędzie miejskim pracują sami idioci, którzy nie dają sobie rady
z najbardziej elementarnymi sprawami!!! Panie Smogorzewski - wstydu oszczędź!!

"Nareszcie istnieje nocne połączenie autobusowe między Legionowem i Warszawą. Z
jednej strony zmieniona została trasa kursowania linii 609, tak by objęła
lepiej północne części rozbudowującej się Białołęki. Autobusy co godzinę
docierają do pętli w Bukowie. Z drugiej strony powstała linia łącząca pętlę w
Bukowie z Legionowem.
Dobrze więc, że nocą można dotrzeć autobusem do Legionowa lub też dostać się z
Legionowa do Warszawy. Fatalny natomiast jest brak koordynacji autobusów.
Rekordowy czas oczekiwania wynosi aż 108 minut. Pasażer, który chce dotrzeć z
Dworca Centralnego do Legionowa komunikacją autobusową i wyruszy o 22.45 dotrze
do Bukowa na 23.22. Tu zaś musi poczekać... do 1.20, by udać się w dalszą
podróż do Legionowa. Średni czas oczekiwania na tejże pętli wynosi ponad 40
minut. Jak będzie ciepło, to jeszcze jakoś da się wytrzymać. Teraz nie
polecamy.
Na absurdalną sytuację komunikacyjną zwróciła uwagę radna Agata Zaklika.
- Linia prywatna pokonuje trasę z pętli w Legionowie do pętli Warszawa-Buków
według rozkładu dokładnie w 29 minut, czyli pełny kurs Legionowo - Warszawa-
Buków - Legionowo realizuje w około godzinę - wylicza Agata Zaklika. - Wynika z
tego, że jeden autobus nocny firmy Lech-Trans może dokładnie skoordynować swój
rozkład, tak aby podwozić pasażerów jadących dalej do Warszawy do konkretnego
oczekującego autobusu linii 609, a osoby, które tym autobusem przyjechały
odbierać i odwozić w kierunku Legionowa. Dzięki temu oczekiwanie na pętli w
Bukowie na przesiadkę trwałoby nie więcej niż 5-6 minut, a optymalnie
pasażerowie z Warszawy przesiadaliby się od razu do autobusu jadącego do
Legionowa.
Jest oczywiste, że to linia łącząca Buków z Legionowem musi dopasować się do
kursowania autobusów 609. Odwrotne rozwiązanie jest niemożliwe nie tylko
dlatego, że ZTM to moloch, na którym trudno cokolwiek wymóc. Godziny startu
poszczególnych linii nocnych z Dworca Centralnego są często tożsame. Chodzi o
to, by wszyscy pasażerowie docierający do Śródmieścia mogli szybko przesiąść
się w dowolną linię i bez oczekiwania ruszyć dalej. To bardzo logiczny układ.

Agata Zaklika poinformowała już o zaistniałych absurdach komunikacyjnych
zarówno władze Legionowa, jak i lokalnego przewoźnika. Liczymy, że w
najbliższych dniach nastąpi poprawa w koordynacji kursów, o czym niezwłocznie
poinformujemy na naszych łamach.




Temat: nocny z wawy
czy w urzędzie miejskim pracują sami idioci?
czy w naszym urzędzie miejskim pracują sami idioci, którzy nie dają sobie rady
z najbardziej elementarnymi sprawami!!! Panie Smogorzewski - wstydu oszczędź!!

"Nareszcie istnieje nocne połączenie autobusowe między Legionowem i Warszawą. Z
jednej strony zmieniona została trasa kursowania linii 609, tak by objęła
lepiej północne części rozbudowującej się Białołęki. Autobusy co godzinę
docierają do pętli w Bukowie. Z drugiej strony powstała linia łącząca pętlę w
Bukowie z Legionowem.
Dobrze więc, że nocą można dotrzeć autobusem do Legionowa lub też dostać się z
Legionowa do Warszawy. Fatalny natomiast jest brak koordynacji autobusów.
Rekordowy czas oczekiwania wynosi aż 108 minut. Pasażer, który chce dotrzeć z
Dworca Centralnego do Legionowa komunikacją autobusową i wyruszy o 22.45 dotrze
do Bukowa na 23.22. Tu zaś musi poczekać... do 1.20, by udać się w dalszą
podróż do Legionowa. Średni czas oczekiwania na tejże pętli wynosi ponad 40
minut. Jak będzie ciepło, to jeszcze jakoś da się wytrzymać. Teraz nie
polecamy.
Na absurdalną sytuację komunikacyjną zwróciła uwagę radna Agata Zaklika.
- Linia prywatna pokonuje trasę z pętli w Legionowie do pętli Warszawa-Buków
według rozkładu dokładnie w 29 minut, czyli pełny kurs Legionowo - Warszawa-
Buków - Legionowo realizuje w około godzinę - wylicza Agata Zaklika. - Wynika z
tego, że jeden autobus nocny firmy Lech-Trans może dokładnie skoordynować swój
rozkład, tak aby podwozić pasażerów jadących dalej do Warszawy do konkretnego
oczekującego autobusu linii 609, a osoby, które tym autobusem przyjechały
odbierać i odwozić w kierunku Legionowa. Dzięki temu oczekiwanie na pętli w
Bukowie na przesiadkę trwałoby nie więcej niż 5-6 minut, a optymalnie
pasażerowie z Warszawy przesiadaliby się od razu do autobusu jadącego do
Legionowa.
Jest oczywiste, że to linia łącząca Buków z Legionowem musi dopasować się do
kursowania autobusów 609. Odwrotne rozwiązanie jest niemożliwe nie tylko
dlatego, że ZTM to moloch, na którym trudno cokolwiek wymóc. Godziny startu
poszczególnych linii nocnych z Dworca Centralnego są często tożsame. Chodzi o
to, by wszyscy pasażerowie docierający do Śródmieścia mogli szybko przesiąść
się w dowolną linię i bez oczekiwania ruszyć dalej. To bardzo logiczny układ.

Agata Zaklika poinformowała już o zaistniałych absurdach komunikacyjnych
zarówno władze Legionowa, jak i lokalnego przewoźnika. Liczymy, że w
najbliższych dniach nastąpi poprawa w koordynacji kursów, o czym niezwłocznie
poinformujemy na naszych łamach.




Temat: [Wawa-SKM] Nowy pociąg i ciasne rozkłady
Na wszystkich przystankach szybkiej kolei miejskiej między Dworcem Zachodnim i
Falenicą niebawem pojawią się szczegółowe rozkłady jazdy.

Szybka Kolej Miejska kursuje od dwóch tygodni. I choć przejazd nią jest na razie
bezpłatny, to wielu warszawiaków mieszkających w Falenicy nie korzysta z tego
środka komunikacji. Powód? Na stacjach PKP, przez które przejeżdża miejski
pociąg brakuje rozkładów jazdy.

Zarząd SKM obiecuje, że rozkłady pojawią się już w tym tygodniu. – SKM na razie
kursuje pilotażowo. Wiele rzeczy trzeba jeszcze dopracować – tłumaczy Krzysztof
Celiński, przewodniczący rady nadzorczej SKM.

SKM dogadała się również z PKP co do ogłaszania na stacjach przez megafony
komunikatów o nadjeżdżajacym pociągu SKM. Kolej chciała za tę usługę od Warszawy
aż sześć tys. zł miesięcznie. – Ostatecznie udało nam się tę stawkę trochę
obniżyć – dodaje Krzysztof Celiński.

Tymczasem drugi pociąg SKM z fabryki Newag w Nowym Sączu trafi do Warszawy w
przyszłym tygodniu. Choć jest gotowy pojechał na specjalistyczne targi kolejowe
Trako do Gdańska. Newag zapłacił Warszawie za możliwość wypożyczenia składu. –
Otrzymujemy 100 zł za godzinę wypożyczenia, czyli 2,4 tys. za dobę. Pociąg
wyjechał w poniedziałek, wróci w piątek. Do kasy spółki SKM w płynie z tego
tytułu prawie 10 tys. zł – mówi Celiński.

Po początkowych usterkach w składach SKM z Nowego Sącza teraz wszystko
funkcjonuje już zgodnie z planem. Nie ma kłopotów technicznych, pociąg jeździ
zgodnie z rozkładem jazdy. Jednak podróż składem zatrzymującym się na każdej
stacji między Dworcem Zachonim i Falenicą jest dłuższa niż jazda na tym odcinku
samochodem. Pokonanie trasy po szynach zajmuje ponad 45 minut, autem o około
10-15 minut krócej.

Szybka kolej ma być znacznie szybsza dopiero w przyszłym roku, kiedy zakończy
się remont kolejowego tunelu średnicowego pod Śródmieściem. Teraz wszystkie
pociągi jadą tędy z prędkością zaledwie około 20 km na godzinę, ze względu na
kiepski stan torów. Po zakończeniu prac będą kursować dwa razy szybciej – podróż
SKM z Falenicy do centrum skróci się o 10 minut.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=72266




Temat: Legionowo baj najt
dla informacji:
Sprawę nocnych (mimo oporów władz miasta) "ruszyła" jedna z legionowskich
radnych - Agata Zaklika. Był to jeden z punktów jej programu (www.zaklika.pl).
Razem z grupą znajomych zebrała ponad 2 tyś. podpisów pod wnioskiem do
prezydenta w tej sprawie, a potem na każdej sesji zgłaszała zapytania i
interpelacje w tej sprawie.

Kiedy od 1 kwietnia ruszyła w końcu linia (tezt za gazetą lokalną):

"... Dobrze więc, że nocą można dotrzeć autobusem do Legionowa lub też dostać
się z Legionowa do Warszawy. Fatalny natomiast jest brak koordynacji
autobusów. Rekordowy czas oczekiwania wynosi aż 108 minut. Pasażer, który chce
dotrzeć z Dworca Centralnego do Legionowa komunikacją autobusową i wyruszy o
22.45 dotrze do Bukowa na 23.22. Tu zaś musi poczekać... do 1.20, by udać się
w dalszą podróż do Legionowa. Średni czas oczekiwania na tejże pętli wynosi
ponad 40 minut. Jak będzie ciepło, to jeszcze jakoś da się wytrzymać. Teraz
nie polecamy.
Na absurdalną sytuację komunikacyjną zwróciła uwagę radna Agata Zaklika.
- Linia prywatna pokonuje trasę z pętli w Legionowie do pętli Warszawa-Buków
według rozkładu dokładnie w 29 minut, czyli pełny kurs Legionowo - Warszawa-
Buków - Legionowo realizuje w około godzinę - wylicza Agata Zaklika. - Wynika
z tego, że jeden autobus nocny firmy Lech-Trans może dokładnie skoordynować
swój rozkład, tak aby podwozić pasażerów jadących dalej do Warszawy do
konkretnego oczekującego autobusu linii 609, a osoby, które tym autobusem
przyjechały odbierać i odwozić w kierunku Legionowa. Dzięki temu oczekiwanie
na pętli w Bukowie na przesiadkę trwałoby nie więcej niż 5-6 minut, a
optymalnie pasażerowie z Warszawy przesiadaliby się od razu do autobusu
jadącego do Legionowa.
Jest oczywiste, że to linia łącząca Buków z Legionowem musi dopasować się do
kursowania autobusów 609. Odwrotne rozwiązanie jest niemożliwe nie tylko
dlatego, że ZTM to moloch, na którym trudno cokolwiek wymóc. Godziny startu
poszczególnych linii nocnych z Dworca Centralnego są często tożsame. Chodzi o
to, by wszyscy pasażerowie docierający do Śródmieścia mogli szybko przesiąść
się w dowolną linię i bez oczekiwania ruszyć dalej. To bardzo logiczny układ.
Agata Zaklika poinformowała już o zaistniałych absurdach komunikacyjnych
zarówno władze Legionowa, jak i lokalnego przewoźnika. Liczymy, że w
najbliższych dniach nastąpi poprawa w koordynacji kursów, o czym niezwłocznie
poinformujemy na naszych łamach."

A władze Legionowa na wszystko leją i chyba jeszcze się "zaistniałym
problemem" nie zajęły.

pozdrawiam, ejko




Temat: Zlot w Powsinie
Info - Dojazd do Powsina ;-)))
Mnie nie będzie jakby co hehehe na 99% (1% se zostawie:P ) ale dla tych co
zainteresowani a nie wiedza jak i gdzie heh:)

DOJAZG DLA ZMOTORYZOWANYCH:

E-7 od Krakowa
- W Sękocinie skręca się w prawo na drogę nr 721 na Magdalenkę, , Piaseczno do
Konstancina Jeziorna. W Konstancinie skręt w lewo na drogę nr 724 kierunek:
Warszawa-Wilanów. Jedzie się i jedzie (dokładnie nie wiem ile ale niezbyt
długo) i dojeżdża do skrzyżowania ze światłami (charakterystycznym punktem po
lewej będzie Hotel-Restauracja „Mrówka”) . Przed nim na skrzyżowaniu skręcamy w
lewo w ul. Przekorną i za jakieś 400 m znów w lewo i do końca:)

E-8 od Katowic i Łodzi:
- za Nadarzynem skręt w prawo na Sękocin, i później prosto (jak w mordę
szczelił) dojazd do Sękocina ( skrzyżowanie z E7 – jedzie się prosto) i droga
nr 721 przez Magdalenkę, Piaseczno do Konstancina Jeziorna. W Konstancinie
skręt w lewo na drogę nr 724 w kierunku: Warszawa-Wilanów. Reszta opisu wyżej.

E-7 od Gdańska
Przez Warszawę jazda cały czas prosto Wisłostradą z północy na południe
Warszawy w kierunku Wilanowa lub Konstancina Jeziornej. W Wilanowie dojeżdża
się do sporego skrzyżowania ( charakterystyczne punkty to Mc Donald i pętla
autobusowa przy cmentarzu). Ze skrzyżowania ruszamy w stronę Konstancina drogą
nr 724, mijamy po około 200m pierwsze skrzyżowanie ze światłami, po jakiś 3-4
km drugie światła i na trzecim skrzyżowaniu ze światłami skręcamy w prawo w ul.
Przekorną ( charakterystycznym punktem po prawej stronie jest Hotel-
Restauracja „Mrówka”). Po około 400 m skręcamy w lewo i do końcaJ

Od Lublina
Nie znam tam dróg wiec albo:
1. Lublin- Ryki- Garwolin- Pilawa lub Kołbiel- Góra Kalwaria- Konstancin
Jeziorna- Powsin
2. Lublin- Puławy- Kozienice- Góra Kalwaria- Konstancin Jezorna- Powsin
( odcinek Konstancin- Powsin szczegółowo opisany jest wyżej:)

DLA NIEZMOTORYZOWANYCH:

- Z Centrum do pętli w Powsinie - linie 519 i 130
(Z Dworca PKP Warszawa Centralna autobus miejski linii 519 - przystanek na
Marszałkowskiej na przeciwko Domów Centrum). Rozkład poniżej:
519 www.ztm.waw.pl/baza/20050825/519/TP-POW.HTM
130 www.ztm.waw.pl/baza/20050825/130/TP-POWS.HTM

- Od stacji metra „WILANOWSKA” do wsi Powsin i dalej PIESZO(!)jakieś 0,5 km
ulicą Przekorną- linie 139, 710, 724
139 www.ztm.waw.pl/baza/20050825/139/TP-OGB.HTM
710 www.ztm.waw.pl/baza/20050825/710/TP-PIP.HTM
724 www.ztm.waw.pl/baza/20050825/724/TP-PIP.HTM

- Ze Śródmieścia metrem do końcowego przystanku Kabaty. Następnie pieszo 1600m
(ok. 45 minut marszu) Lasem Kabackim do Powsina drogą „Nowoursynowską”




Temat: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci metr...
wilson05 napisał:

> > Jak wyjedziesz do Mińska?
> Pociagiem

No comments

>
> > Obecnie na stacji Warszwa Śródmieście schodzą się pociągi z 6 linii. Doda
> jac
> > kolejne dwie, masz 8. Pociąg od pociągu może jechac w odstępie 3 minut.
> > 3 x 8 = 24.
> Bzdura. Schodzi sie osiem linii, ale dworzec jest przelotowy, to znaczy
pociag
> z
> Grodziska moze jechac do Otwocka, a pociag z Piaseczna pojedzie dalej do
Minska
> .

Na linii średnicowej schodzi się 6 linii. W zasadzie 6 i pół, bo część pociągów
z kierunku Tłuszcza jeździ na Wileński, a część na Zachodni.
Linia legionowska to Dw. Gdański.

Ale OK. Puśćmy wszystkie pociągi z Legionowa i z Tłuszcza przez linię średnicową
Jestem ZA.
Dodając dwie kolejne mamy 10 linii. Wychodzi, że minimalny czas kursowania
pociągu będzie co 30 minut z danej linii.

Piszesz o możliwościach pociągów przelotowych. No nie całkiem się z tobą zgodze.
Ruch poranny jest DO Warszawy, a nie Z.
konia z rzędem temu, kto zmusi Koleje Mazowieckie do puszczania porannego
składu przelotowego, a nie tylko do Zachodniego lub Wschodniego.
Wyobrażasz sobie skład z Otowcka do Grodziskla około 8:00? Do Śródmieścia
napakowany, salej niemal zupełnie pusty. Z taką częstotliwością nikt nie pusci
ci składu dalej, jak na Zachodni.
Czyli pomiędzy Wschodnim, a Zachodnim zejdzie ci się 10 linii.

> Jesli beda kursowac co trzy minuty to z Piaseczna pociag moze odjezdzac co 12
> minut (3x4=12), a obecnie co 10 (bo z zachodu dochodza tylko 3 linie). Nic
> dziwnego ze wybierasz samochod, skoro masz problem z logika i prostymi
rachunka
> mi

Trochę usiłujesz teraz uczyć Ojca dzieci robić.
Pociąg nie tylko ma przejechac, ale i wrócić. W porannym szczycie opłacalne
jest puszczanie składów do Warszawy, a kompletnie nieopłacalne w przeciwną
stronę.Konstrukcja rozkładu jazdy jest nieco bardziej skomplikowana, niż ci się
to wydaje.
Np. na linii Piaseczyńskiej kursują też składy dalekobieżne, a także towarowe.
Poza tym pytanie za 100 punktów - z zachodu wchodza ci 3 linie. Ze wschodu 5
(zakładam puszczenie linii legionowskiej przez tunel średnicowy).
Hmmm .... Jak wymyślisz jak logistytcznie rozegrać pociągi przelotowe (skoro
nie mają konczyć tras na Wschodnim i Zachodnim) to dostaniesz kolejowego Oscara.




Temat: Uszok chce ściągnąć londyńczyków do Katowic
Gość portalu: www napisał(a):

> Możesz coś więcej o tej jakości życia?
> Masz na myli wygląd miasta, komunikacje czy dostep do wysokiej
> kultury?

Stan śródmieścia to najpoważniejszy minus maista. Katowickie centrum
jest bardzo ładnie zabudowane, ale też mocno zaniedbane i rozjeżdone
przz samochody. To jest poroblem, bez dóch zdań. Ale... jak będziesz
w Krakowie czy Wrocku, to wyjdź trochę dalej poza rejony odwiedzane
przez turystów. Kraków to głównie blokowiska, a Wrocław nawet w
zabytkowej części wygląda, jak świeżo po IIWŚ (sracze na półpiętrach
czzy brak bieżącej wody to dla wielu jego mieszkańców chleb
powszedni). Brudny dworzec, obleśny plac Szewczyka, kuriozalny rynek
czy szpetny pustostan obok Filharmonii bynejmniej nie są atutami
Katowic, ale jak przesłaniają faktycnzy obraz maista to też
niedobrze.

Komunikacja: z publicznej nie korzystan już od dawna (za wyjatkiem
wypadów na piwo), więc trudno mi się na ten temat dobrze
wypowiedzieć. Na pewno jest niedostateczna w godzinach nocnych, zły
jest też stan infrastruktury tramwajowej i samych wozów. Ale
ponownie: wykolejenia tramwajów to nie śląska specjalność (nawet
aprę dni temu był wyadek w Poznaniu), a wrocławskie tramwaje (w
większości te same stopiątki co u nas) znane są z tego, że wypadają
z rozkładu, bo w trakcji brakło prądu :D Warszawa wciąż używa
wycofanych już u nas z eksloatacji Konstali 102, a udział
niskopodłogowych autobusów w całym taborze jest podobny jak w
Katowicach (ca. 50%).

Dostęp do wysokiej kultury: wielkich premier teatralnych jest mniej
niż w Wawie czy Kraku i tak już pewnie zostanie. Ale na brak scen w
aglomeracji (nie samymi Katowicami GOP żyje) raczej niesposób
narzekać - od kameralnych, niszowych po duże i uznane. Muzycznie
trudno się przyczepić (co i rusz są koncerciki, koncerty, wielkie
wydarzenie też raczej nas nie omijają). Wystarczy zajrzeć choćby na
Ultramarynę, żeby sobie coś znaleźć. Kin (wiem, że to niekoniecnzie
jest kultura wysoka) mamy na łebka więcej niż np. Warszawa (niedawno
pewien pacjent wygłupił się podając liczbę kin jako wyznacznik
wielkomiejskości, wiec ten szczegół pamiętam). Zresztą - zawsze i
wszędzie "kultura wysoka" to towar niszowy, nawet w Krakowie
większość ludzi do teatrów zaglada sporadycznie :)

Ponownie podkreślę: nie jest moją inencją wybielać mniej lub
bardizej osobiste wady miasta w jego obecnej postaci, ale stanowczo
sprzeciwiam się defetyzmowi przejawianemu przez ludzi, dla których
Katowice zaczynają się na obleśnym dworcu, a kończą na żałosnym
rynku (pracuję z przyjezdnymi i prawie wszyscy taki mają horyzont).



Temat: Apel
Apel
Linia 718 kontra 517.
Na linii 718 w dzień powszedni jeździ 7 brygad w godzinach szczytu Z czego
(pomimo iż w rozkładzie jest jedna niskopodłogowa brygada) to można spotkać 3
(4) autobusy niskopodłogowe, co stanowi ok. 40% taboru na linii. Pomijam fakt
iż linia ta, pomimo poprawy bezpieczeństwa, należy do niebzpiecznych.

Natomiast na linii 517, w dzień powszedni jeździ, w godzinach szczytu jeździ
ok. 28 brygad, przyczym tylko dwie są niskopdłogowe -co stanowi 7% (2/28). I
poza tymi dwoma praktycznie nie ma co liczyć na spotkanie większej liczby wozów
niskopodłogowych!

Widoczna jest różnica pomiędzy 7% taboru niskopodłogowego na 517 i 40% na 718.
Trzeba też załważyć że linia 517 jest linią miejską łączącą Ursus z Targówkiem
i przejeżdża koło dworców (Zachodni, Ochota, Centralny, Śródmieście, Stadion,
Wileński) centrów handlowych !!!!

Dlaczego ZTM nie może wpłynąć na oddział MZA "Stalowa", który spośród dwóch:
Stalowa" I "Kleszczowa" posiada tabor niskopodłogowy MEGA i daje 5 autobusów
plus jeden 12 metrowy na zwiększenie wysyłania liczby wozów niskopodłogowych na
linię 517. Można też zastąpić autobus 12m, autobusem 15m niskopdłogowym
(Solaris i Neoplan) lub Jelczem niskowejściowym (zw. gniotem) których to nie
brakuje na "Stalowej"

Przyponę, że 517 stanowi podstawowe połączenie Ursusa z centrum Warszawy !!!

Czas z tym skończyć! Dlaczego już nawet miejscowość podwarszawska -MARKI- ma
mieć bardziej komfortowe warunki podróży?
W związku z tym należy ZTMowi otworzyć oczy:
-Dyrektor ZTM 826 82 11 (wew298) 827 06 64 ul. Senatorska 37
-Dział rozkładów 636 36 80 ul Dzielna 78
-ades e-milowy: ztm@ztm.waw.pl lub a.murawska@ztm.waw.pl




Temat: Apel
Linia 718 kontra 517.
Na linii 718 w dzień powszedni jeździ 7 brygad w godzinach szczytu Z czego
(pomimo iż w rozkładzie jest jedna niskopodłogowa brygada) to można spotkać 3
(4) autobusy niskopodłogowe, co stanowi ok. 40% taboru na linii. Pomijam fakt
iż linia ta, pomimo poprawy bezpieczeństwa, należy do niebzpiecznych.

Natomiast na linii 517, w dzień powszedni jeździ, w godzinach szczytu jeździ
ok. 28 brygad, przyczym tylko dwie są niskopdłogowe -co stanowi 7% (2/28). I
poza tymi dwoma praktycznie nie ma co liczyć na spotkanie większej liczby wozów
niskopodłogowych!

Widoczna jest różnica pomiędzy 7% taboru niskopodłogowego na 517 i 40% na 718.
Trzeba też załważyć że linia 517 jest linią miejską łączącą Ursus z Targówkiem
i przejeżdża koło dworców (Zachodni, Ochota, Centralny, Śródmieście, Stadion,
Wileński) centrów handlowych !!!!

Dlaczego ZTM nie może wpłynąć na oddział MZA "Stalowa", który spośród dwóch:
Stalowa" I "Kleszczowa" posiada tabor niskopodłogowy MEGA i daje 5 autobusów
plus jeden 12 metrowy na zwiększenie wysyłania liczby wozów niskopodłogowych na
linię 517. Można też zastąpić autobus 12m, autobusem 15m niskopdłogowym
(Solaris i Neoplan) lub Jelczem niskowejściowym (zw. gniotem) których to nie
brakuje na "Stalowej"

Przyponę, że 517 stanowi podstawowe połączenie Ursusa z centrum Warszawy !!!

Czas z tym skończyć! Dlaczego już nawet miejscowość podwarszawska -MARKI- ma
mieć bardziej komfortowe warunki podróży?
W związku z tym należy ZTMowi otworzyć oczy:
-Dyrektor ZTM 826 82 11 (wew298) 827 06 64 ul. Senatorska 37
-Dział rozkładów 636 36 80 ul Dzielna 78
-ades e-milowy: ztm@ztm.waw.pl lub a.murawska@ztm.waw.pl




Temat: N85 do Pruszkowa od 31 maja
W autobusach N jak noc
Krzysztof Śmietana2007-05-28, ostatnia aktualizacja 2007-05-28 23:14
Wielka rewolucja w nocnej komunikacji już za dwa dni. Na przystankach pojawiły
się nowe numery i rozkłady autobusów
Tak wielkich zmian nie było od ponad 40 lat. Tyle czasu warszawiaków woziły
nocą sześćsetki. Z czwartku na piątek zastąpią je linie N z dwucyfrowymi
numerami, które wiszą już w całej Warszawie obok starych. W autobusach można
znaleźć ulotki z informacjami o zmianach i z mapkami tras. Bo rewolucja
zapowiadana przez Zarząd Transportu Miejskiego to nie tylko nowa numeracja, ale
też ogromne zmiany przebiegu linii.

Autobusy nocne dotrą teraz do wielu rejonów, gdzie dotychczas można było
dojechać tylko taksówką. W Warszawie z komunikacji nocnej zaczną korzystać
m.in. mieszkańcy Zawad na Wilanowie, nowych osiedli w wschodniej części
Białołęki czy Aleksandrowa koło Falenicy. Część tras, np. te prowadzące na
Ursynów, udało się wyprostować. Dzięki temu podróż będzie trwać krócej.

Powstaną też dwie linie obwodowe, które szerokim łukiem ominą Śródmieście.
Pasażerowie dojadą nimi szybko np. z Ursusa na Mokotów, z Bemowa na Bielany czy
z Ursynowa na Gocław.

Kolejna nowość to komunikacja nocna w niektórych miejscowościach
podwarszawskich: Piastowie, Pruszkowie, Jabłonnie, Legionowie, Chotomowie,
Ząbkach i Zielonce. Od połowy maja nocna linia N50 w weekendy kursuje już do
Konstancina-Jeziorny.

W ostatnią noc kursowania sześćsetek (ze środy na czwartek) ZTM zamierza je
symbolicznie pożegnać. Nie zdradza jeszcze w jaki sposób. Z kolei następnego
dnia, w czwartek późnym wieczorem na Dworcu Centralnym planowane jest
powitanie "enek" m.in. z udziałem burmistrzów miast, do których zaczną docierać
nocne autobusy. Przez kilka kolejnych nocy wszelkich informacji o zmianach będą
tam udzielać pracownicy ZTM. Szczegółowe trasy można też znaleźć w internecie
na stronie www.ztm.waw.pl. Wątpliwości mają też rozwiewać pracownicy infolinii
ZTM 9484.

***

Informator o nocnej rewolucji - w czwartkowej "Gazecie"

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna



Temat: Utrudnienia na linii średnicowej
Utrudnienia na linii średnicowej
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4659528.html
Wymiana kilku zwrotnic, semaforów i słupów trakcyjnych na Dworcu Wschodnim sparaliżuje na cały miesiąc linię średnicową. W piątek w ostatniej chwili Koleje Mazowieckie ogłosiły, jak od poniedziałku będą kursować pociągi.

Przebudowa warszawskiego węzła kolejowego powoduje coraz większe zamieszanie. Żeby w przyszłości pociągi mogły kursować z lotniska na Okęciu przez Dworzec Śródmieście do planowanego lotniska w Modlinie, teraz trzeba zmienić układ torów na Dworcu Wschodnim. Między jego peronami a wiaduktem nad Targową kolejarze zlikwidują dwa rozjazdy, zamontują pięć nowych i wymienią system sterowania ruchem. Prace zaczynają się w poniedziałek i potrwają do 8 grudnia.

Pasażerów dojeżdżających do Warszawy czekają ogromne utrudnienia - 38 pociągów ma skrócone trasy, część będzie kursować przez Dworzec Centralny. A wszystko dlatego, że nieczynny będzie jeden z torów między Dworcem Wschodnim a Zachodnim.

"Gazeta" spytała w piątek, czy remont musi trwać aż miesiąc i dlaczego nie zaplanowano go w kolejne weekendy. - Nie da się - brzmiała tradycyjna odpowiedź kolejarzy. Na uwagę, że tak właśnie przeprowadza się podobne roboty w Europie, Jerzy Janeczek z Polskich Linii Kolejowych odparł: - To jest możliwe tylko na filmach.

A kierownik prac Piotr Dyczkowski dodał: - Nasz harmonogram jest jedynym możliwym.

To samo jednak kolejarze mówili kilka tygodni wcześniej, szykując pasażerom jeszcze większy paraliż. Wtedy upierali się, że podobnie jak rok temu i teraz trzeba zamknąć aż dwa tory linii średnicowej. Zaprotestowały Koleje Mazowieckie, bo w tej chwili w remoncie są już linie do Tłuszcza, Piaseczna, Wawra i Legionowa. - Przez to, że wszystkie prace prowadzone są jednocześnie, tracimy pasażerów. Ułożenie rozkładów jest czymś karkołomnym. Do ostaniej chwili trwały negocjacje, żeby jak złagodzić skutki kolejnych prac. Skrócenie tras groziło aż 71 składom - tak Grzegorz Kuciński z Kolei Mazowieckich odpierał w piątek zarzuty o to, że pasażerowie wciąż nie dostali informacji o zmianach.

W końcu ustalono, że część pociągów jadących z Żyrardowa i Sochaczewa na Dworzec Wschodni skończy trasę na Dworcu Zachodnim i stąd wyruszy z powrotem. Zaś część tych, które jadą z Mińska i Otwocka na Dworzec Zachodni dotrze tylko do Wschodniego i tu zawróci.

Zarząd Transportu Miejskego zaproponował, by na obu stacjach można się przesiadać bez konieczności kupowania dodatkowego biletu do Szybkiej Kolei Miejskiej (w stronę Sulejówka pojedzie torami dalekobieżnymi przez Dworzec Centralny). Ponieważ jednak niektóre kursy SKM też będą skrócone, Koleje Mazowieckie będą honorować wszystkie rodzaje biletów ZTM w swoich pociągach (jednorazowe muszą być skasowane na kasownikach zamontowanych na stacjach lub w SKM).

Między Dworcem Zachodnim a Dworcem Stadion co 40 min ma kursować pociąg wahadłowy, niestety złożony tylko z dwóch wagonów. Powinno się w nich zmieścić ok. 600 osób.

Niektóre składy jadące z Sochaczewa i Żyrardowa oraz wszystkie z Radomia będą przepuszczane przez Dworzec Centralny, ale nie zatrzymają się na dworcach: Ochota, Śródmieście, Powiśle i Stadion. Stacji tych nie ominą zaś pociągi jadące w przeciwnym kierunku - te, których trasy nie zostały skrócone. Żeby sprawdzić, dokąd dociera nasz pociąg podmiejski albo SKM, trzeba wejść na strony internetowe mazowieckie.com.pl i ztm.waw.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna




Temat: Zamknięcie tunelu średnicowego juz od poniedziałku
Remont do 8 grudnia
Jarosław Osowski2007-11-09, ostatnia aktualizacja 2007-11-09 17:59

Wymiana kilku zwrotnic, semaforów i słupów trakcyjnych na Dworcu
Wschodnim sparaliżuje na cały miesiąc linię średnicową. W piątek w
ostatniej chwili Koleje Mazowieckie ogłosiły, jak od poniedziałku
będą kursować pociągi
Przebudowa warszawskiego węzła kolejowego powoduje coraz większe
zamieszanie. Żeby w przyszłości pociągi mogły kursować z lotniska na
Okęciu przez Dworzec Śródmieście do planowanego lotniska w Modlinie,
teraz trzeba zmienić układ torów na Dworcu Wschodnim. Między jego
peronami a wiaduktem nad Targową kolejarze zlikwidują dwa rozjazdy,
zamontują pięć nowych i wymienią system sterowania ruchem. Prace
zaczynają się w poniedziałek i potrwają do 8 grudnia.

Pasażerów dojeżdżających do Warszawy czekają ogromne utrudnienia -
38 pociągów ma skrócone trasy, część będzie kursować przez Dworzec
Centralny. A wszystko dlatego, że nieczynny będzie jeden z torów
między Dworcem Wschodnim a Zachodnim.

"Gazeta" spytała w piątek, czy remont musi trwać aż miesiąc i
dlaczego nie zaplanowano go w kolejne weekendy. - Nie da się -
brzmiała tradycyjna odpowiedź kolejarzy. Na uwagę, że tak właśnie
przeprowadza się podobne roboty w Europie, Jerzy Janeczek z Polskich
Linii Kolejowych odparł: - To jest możliwe tylko na filmach.

A kierownik prac Piotr Dyczkowski dodał: - Nasz harmonogram jest
jedynym możliwym.

To samo jednak kolejarze mówili kilka tygodni wcześniej, szykując
pasażerom jeszcze większy paraliż. Wtedy upierali się, że podobnie
jak rok temu i teraz trzeba zamknąć aż dwa tory linii średnicowej.
Zaprotestowały Koleje Mazowieckie, bo w tej chwili w remoncie są już
linie do Tłuszcza, Piaseczna, Wawra i Legionowa. - Przez to, że
wszystkie prace prowadzone są jednocześnie, tracimy pasażerów.
Ułożenie rozkładów jest czymś karkołomnym. Do ostaniej chwili trwały
negocjacje, żeby jak złagodzić skutki kolejnych prac. Skrócenie tras
groziło aż 71 składom - tak Grzegorz Kuciński z Kolei Mazowieckich
odpierał w piątek zarzuty o to, że pasażerowie wciąż nie dostali
informacji o zmianach.

W końcu ustalono, że część pociągów jadących z Żyrardowa i
Sochaczewa na Dworzec Wschodni skończy trasę na Dworcu Zachodnim i
stąd wyruszy z powrotem. Zaś część tych, które jadą z Mińska i
Otwocka na Dworzec Zachodni dotrze tylko do Wschodniego i tu zawróci.

Zarząd Transportu Miejskego zaproponował, by na obu stacjach można
się przesiadać bez konieczności kupowania dodatkowego biletu do
Szybkiej Kolei Miejskiej (w stronę Sulejówka pojedzie torami
dalekobieżnymi przez Dworzec Centralny). Ponieważ jednak niektóre
kursy SKM też będą skrócone, Koleje Mazowieckie będą honorować
wszystkie rodzaje biletów ZTM w swoich pociągach (jednorazowe muszą
być skasowane na kasownikach zamontowanych na stacjach lub w SKM).

Między Dworcem Zachodnim a Dworcem Stadion co 40 min ma kursować
pociąg wahadłowy, niestety złożony tylko z dwóch wagonów. Powinno
się w nich zmieścić ok. 600 osób.

Niektóre składy jadące z Sochaczewa i Żyrardowa oraz wszystkie z
Radomia będą przepuszczane przez Dworzec Centralny, ale nie
zatrzymają się na dworcach: Ochota, Śródmieście, Powiśle i Stadion.
Stacji tych nie ominą zaś pociągi jadące w przeciwnym kierunku - te,
których trasy nie zostały skrócone. Żeby sprawdzić, dokąd dociera
nasz pociąg podmiejski albo SKM, trzeba wejść na strony internetowe
www.mazowieckie.com.pl i www.ztm.waw.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna




Temat: Prasa - komunikacja zbiorowa w Warszawie i okolice
Gw: Opóźnia się remont torów do Wołomina
Opóźnia się remont torów do Wołomina
Krzysztof Śmietana
2007-12-02, ostatnia aktualizacja 2007-12-02 19:44
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4726773.html
Przedłuży się horror pasażerów podróżujących pociągami do Wołomina. Wbrew zapowiedziom remont torów wcale nie skończy się 8 grudnia.
Przebudowa torów na tej trasie komplikuje życie tysiącom pasażerów już od września. Wiele pociągów jest odwołanych, a do tych, które podjeżdżają na stację, często nie daje się wsiąść. Kolejarze zapowiadali jednak, że kłopoty znikną wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy, czyli 9 grudnia. Niestety, tego dnia nic się nie zmieni, bo firma, która remontuje tory między Dworcem Wileńskim a Zielonką, nie zdążyła skończyć prac.

- To przez pogodę. Opady deszczu i ujemne temperatury znacznie utrudniły roboty - usprawiedliwia się Kazimierz Peryt ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która zleca przebudowę torów. Zapowiada, że prace potrwają do 18 grudnia.

Być może jednak roboty mogłyby się skończyć w terminie, gdyby wcześniej - we wrześniu czy w październiku - pracownicy lepiej wykorzystywali sprzyjającą aurę. Pracownicy Kolei Mazowieckich narzekali, że często po godz. 16 na budowie nic się nie dzieje. W PLK twierdzą jednak, że nie dało się szybciej pracować.

Po zakończeniu remontu przejazd z Dworca Wileńskiego do Wołomina skróci się z 26 do 20 minut. Podróż do Tłuszcza ma zaś trwać 40 zamiast 47 minut. Na trasę wyruszą dwie dodatkowe pary pociągów.

Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zarzeka się, że przed 8 grudnia skończy się inny kłopotliwy remont - w rejonie Dworca Wschodniego. Z powodu prac w tym miejscu część pociągów musi jeździć na skróconej trasie, a inne przez Dworzec Centralny zamiast przez Dworzec Śródmieście.

9 grudnia wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy nie będzie rewolucyjnych zmian na innych trasach. Po raz pierwszy od kilku lat warszawiacy będą mogli dojechać bezpośrednim pociągiem do Płocka. Podróż do miasta oddalonego o ok. 100 km zajmie jednak aż trzy godziny.

Nie zmieni się liczba kursów do Grodziska Maz. Dwa dodatkowe składy wyruszą ze stolicy do Siedlec, za to dwa inne znikną z linii do Otwocka i Pilawy. W Kolejach Mazowieckich twierdzą, że nie można uruchomić dodatkowych kursów, bo brakuje pociągów. Zwłaszcza że muszą one obsługiwać nowe trasy na obrzeżach województwa: z Sierpca przez Płock do Kutna, z Siedlec do Czeremchy i z Radomia do Drzewicy. Nadal pociągi nie będą dojeżdżać do Działdowa, tylko skończą trasę na granicy województwa - w Iłowie pod Mławą.

Sytuacja z taborem ma się nieco poprawić w przyszłym roku, gdy na tory wyruszy dziesięć pociągów szwajcarskiej firmy Stadler wyprodukowanych w Siedlcach.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna




Temat: Szybka Kolej Miejska - dla tych, co zaspali
Lech Kaczyński wydał 55 mln zł z publicznych pieniędzy na propagandę swojej osoby
Szybka Kolej Medialna

W piątek, 24 bm., w przeddzień ciszy wyborczej, dziennikarze zostali zaproszeni
na inauguracyjny przejazd z Dworca Centralnego do Grodziska Mazowieckiego
pociągiem Szybkiej Kolei Miejskiej. Wnętrze jest klimatyzowane, wyposażone w
kamery, interkomy, elektroniczne wyświetlacze. Znajdują się tam 184 fotele i 250
miejsc stojących. Przy pierwszych i ostatnich drzwiach są windy dla
niepełnosprawnych.

Przez cztery ostatnie dni pociąg stał bezczynnie na bocznicy na Grochowie. Aby
nie popsuć telewizyjnej reklamy prezydenta Warszawy robotnicy tuż przed jego
przybyciem zasłonili folią wyborcze billboardy na peronie. Wśród nich znajdowały
się podobizny innych niż Lech Kaczyński kandydatów na Prezydenta RP.

Pociąg okazał się nie tak nowoczesny, jak to wynikało z oficjalnej propagandy.
Widoczne było, że pasażerowie muszą pokonać stopień. Według Zbigniewa Konieczka,
prezesa Newagu, wynika to z powodu 30 cm różnicy na warszawskich peronach.

- To wyborcza propaganda – stwierdził Aleksander Janiszewski, były dyrektor
generalny PKP w latach 90. – Wystrój rzeczywiście jest bardzo ładny, ale to
tylko lifting wagonu sprzed 30. lat. Posiada on przestarzały silnik na prąd
stały. To wada, która sprawia, że bywa zawodny i wymaga częstych remontów.
Podobne pociągi w zachodniej Europie mają o połowę większe przyspieszenie, co
jest ważne na liniach podmiejskich. Zakład w Nowym Sączu może wstawić silnik
asynchroniczny a więc na prąd przemienny, ale to więcej kosztuje.

Zdaniem Aleksandra Janiszewskiego idea szybkiej kolei miejskiej jest słuszna,
ale nie w wydaniu propagandowym. Ze względu na straszny stan infrastruktury
pociągi pokonują odcinek Powiśle – Warszawa Śródmieście w 4 minuty a mogłyby
przejechać w 2,5 do 3. minut. Poprawa prędkości wymaga remontu tunelu. Polskie
Linie Kolejowe ogłosiły przetarg. Większe prędkości i większa liczba pociągów
jest potrzebna tam gdzie generuje się duży ruch. Największy potok pasażerski
występuje na odcinku Grodzisk – Warszawa – Otwock. Tylko czy to powinno być
zmartwienie Prezydenta Warszawy?

Według Janusza Czarnockiego z Polskich Linii Kolejowych mała jest szansa, aby
pociągi SKM jeździły linią średnicową w godzinach szczytu. Wnioski dotyczące
rozkładu dotarły w zeszłym tygodniu. Na razie kursy SKM zostaną dopasowane do
wolnych miejsc w rozkładzie. Załatwienie w nim stałego miejsca wymagało
posiadania licencji w kwietniu.

Na razie wypełnienie pociągów do Grodziska nie jest wielkie. Ludzie boją się
chuligańskich napaści.

Dlatego niezbędne jest skierowanie na stałe dyżury strażników miejskich.

Docelowo jeździć ma 6 wagonów SKM. Do Warszawy dojeżdża codziennie 300 pociągów.
A zatem zmiana nie będzie znacząca. Ta wyborcza propaganda kosztowała nas 55 mln
zł. Kwota ta nie obejmuje corocznych kosztów utrzymania. Za te pieniądze można
by wybudować ratusz na Mokotowie, pomóc ursynowskiemu hospicjum onkologicznemu,
założyć wiele sygnalizacji świetlnych i naprawić niemało nawierzchni ulic.

Nazwa Szybka Kolej Miejska jest jeszcze jedną mistyfikacją. Prędkość nie może
bowiem odbiegać od prędkości innych pociągów.

Pierwsi pasażerowie będą jeździć od 3 października. Do końca roku przejazd
będzie gratis. Nie słyszałem jednak o uchwale Rady Warszawy o wprowadzeniu
jakichkolwiek taryf, w tym taryfy zero. A zatem zarówno pobieranie opłaty jak i
jej nie pobieranie nie ma umocowania w prawie lokalnym.
Wiktor Krakowski

www.poludnie.com.pl/290905_03.html



Temat: W czerwcu?? Trzymajmy kciuki!!
W czerwcu?? Trzymajmy kciuki!!
Z Gazety, zauważył "gzwoliński":

"Z Pruszkowa do Rembertowa - nowa trasa Szybkiej Kolei Miejskiej
Krzysztof Śmietana 28-03-2006 , ostatnia aktualizacja 28-03-2006 16:18

Czy pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej zamiast do Falenicy zaczną jeździć do
Pruszkowa? Taką roszadę planują władze stolicy. Chcą jednak dopłat od gmin
podwarszawskich.

- Pociągi SKM na linii do Falenicy są za mało wykorzystywane. Dlatego chcemy
je skierować przez Ursus do Pruszkowa, bo na tej trasie są ogromne problemy
komunikacyjne, głównie z powodu remontu Al. Jerozolimskich - ujawnił "Gazecie"
Mirosław Kochalski, komisarz Warszawy. Liczy, że miejskie pociągi mogłaby
dojeżdżać do Pruszkowa już w czerwcu tego roku. Teraz rzeczywiście na trasie z
Falenicy do Dworca Zachodniego wiele pociągów SKM wozi powietrze. Wagony
zapełniają się tylko podczas kilku kursów w godzinach szczytu. Zaś na trasie z
Grodziska przez Ursus do centrum w pociągach niemal przez cały dzień panuje
ogromny ścisk. Na razie jeżdżą tam jedynie składy Kolei Mazowieckich, a zatem
gdyby dodatkowo pojawiły się pociągi SKM, komunikacja z centrum znacznie by
się poprawiła.

- To wspaniały pomysł. Teraz w pociągach czujemy się jak sardynki w puszkach.
W dodatku wagony często są zdewastowane. Może wreszcie podróż do centrum
odbywałaby się w przyzwoitych warunkach - mówi Aneta Zawieja z Ursusa.

Na razie padła wstępna propozycja, żeby pociągi jeździły z Pruszkowa przez
Śródmieście do Rembertowa. Zyskaliby zatem także mieszkańcy tej ostatniej
dzielnicy.
- Rzeczywiście, na zeszłotygodniowym spotkaniu z przewoźnikami szefowie SKM
zaproponowali taką trasę. Czekamy jednak na oficjalny wniosek w tej sprawie -
mówi Ryszard Bandosz, rzecznik mazowieckiego oddziału spółki PKP Polskie Linie
Kolejowe. Spółka ta ustala rozkład jazdy i przydziela kursy przewoźnikom.
Jerzy Obrębski, prezes Szybkiej Kolei Miejskiej, powiedział "Gazecie", że
zgłosi się z oficjalnym wnioskiem do kolejarzy o rezerwacje kursów dopiero
wtedy, gdy ostateczną decyzję w sprawie nowej trasy podejmie Zarząd Transportu
Miejskiego.
Jak się dowiedzieliśmy, ZTM dopiero rozpoczął rozmowy z władzami Pruszkowa i
Piastowa na temat dofinansowania kursów Szybkiej Kolei Miejskiej.
Ratusz tłumaczy, że nie da się wozić pasażerów gmin podwarszawskich, jeśli ich
władze nie dorzucą się do tego przedsięwzięcia. Pruszków nie wyklucza, że
będzie płacił. - Oczywiście bardzo byśmy chcieli, żeby pociągi SKM dojeżdżały
do naszego miasta. Będziemy dopłacać do nich, o ile kwoty nie będą zbyt
wygórowane - zastrzega wiceprezydent Pruszkowa, Andrzej Kurzela.

W Piastowie też nie mówią "nie", choć przyznają, że raczej woleliby dać
pieniądze na remont stacji.

Czy czerwcowy termin zmiany trasy SKM jest realny? Nie wiadomo.
Na razie jest pewne, że latem szykuje się ogromne zamieszanie na torach.
Remontowany będzie tunel średnicowy. Przynajmniej przez dwa miesiące pociągi
podmiejskie będą omijały Dworzec Śródmieście. Część z nich ma jeździć przez
Dworzec Centralny i Gdański. Tamtędy mogłyby także jeździć pociągi miejskie."




Temat: [Wawa] SKM czyli płać i czekaj w szczycie
[Wawa] SKM czyli płać i czekaj w szczycie
Od niedzieli w pociągach Szybkiej Kolei Miejskiej będziemy kasowali bilety.
Zaczną też obowiązywać nieudane rozkłady jazdy.
Przejazdy bez opłat - przedwyborczy "prezent" władz Warszawy ufundowany z
pieniędzy podatników - za sześć dni się skończą. Od 11 grudnia pociągami SKM,
kursującymi między stacją w Falenicy a Dworcem Zachodnim, będziemy już
jeździli na podstawie biletów miejskich.

Skasujemy je w żółtych elektronicznych kasownikach - identycznych z
autobusowymi i tramwajowymi. Takich urządzeń brakuje tylko w używanym składzie
wypożyczonym przez stołeczną SKM do końca roku z Trójmiasta. Od niedzieli
będzie on stał bezczynnie na bocznicy, bo nie opłaca się na trzy tygodnie
montować w nim kasowników.
Macocha z PKP?

11 grudnia wchodzi w życie nowy rozkład jazdy. Zbiegnie się to w czasie z
zasileniem SKM nowymi składy (w tej chwili jeżdżą cztery). Według prezesa
nowosądeckich zakładów Newag Zbigniewa Konieczka piąty pociąg dotrze do
Warszawy w najbliższy piątek, a szósty - ostatni z zamówionych za 55 mln zł -
przed Bożym Narodzeniem.

Teraz pociągi SKM kursują rzadko i poza godzinami szczytu. Warszawiacy mieli
nadzieję, że się to zmieni wraz z wprowadzeniem nowego rozkładu. Niestety,
nowe godziny jazdy kolejki rozczarowują. Dla miejskich pociągów zabrakło
miejsca na przeciążonej linii średnicowej. W czasie popołudniowego szczytu
pociągi pojawią się np. na stacji Śródmieście co dwie godziny! - Złożyliśmy
wnioski rozkładowe po terminie (pięć miesięcy - red.). Dlatego w pozycji
uprzywilejowanej byli inni przewoźnicy - tłumaczy Jerzy Obrębski, prezes SKM.
- Kolejarze umieścili SKM w wolnych miejscach w rozkładzie.

Mówiąc inaczej: SKM dostała te godziny, których nie chciały inne spółki. Czy
kolejarze potraktowali stołeczną kolejkę po macoszemu?

- Pierwszeństwo przy ustalaniu rozkładów mają po prostu ci przewoźnicy, którzy
złożyli wnioski w terminie - twierdzi Ryszard Bandosz, rzecznik regionalnego
oddziału Polskich Linii Kolejowych.
Pociąg w zanadrzu

Według PLK stołeczna kolejka i tak wykorzystuje około jednej trzeciej
przyznanych jej w rozkładzie kursów, a płacić musi za wszystkie. Jak
usłyszeliśmy w SKM, nawet po dostarczeniu szóstego pociągu na trasie nie
zobaczymy ich więcej niż pięć. Dlaczego?

- Żaden przewoźnik nie wypuszcza na trasy wszystkich swoich składów
jednocześnie. Szósty pociąg będzie stanowił rezerwę w razie awarii -mówi
prezes Obrębski.

Przypomnijmy, że awarie w przypadku tych pociągów nie należą do rzadkości. Już
pierwszego dnia regularnego kursowania w jednym składzie popsuły się drzwi, a
w drugim hamulce.

Ponieważ SKM zarezerwowała w rozkładzie więcej miejsc, niż pozwalają jej na
razie możliwości przewozowe, szykuje się jeszcze jedno rozkładowe zamieszanie.

- Wydrukujemy rozkłady z wszystkimi przyznanymi przewoźnikom czasami odjazdów.
Zaznaczymy, które połączenia obsługują Koleje Mazowieckie, a które SKM. Dzięki
temu pasażerowie będą wiedzieli, jaki bilet obowiązuje na dane połączenie -
mówi Ryszard Bandosz z PLK.

Na tych rozkładach będą więc pociągi SKM, które tak naprawdę nie jeżdżą!
Przedstawiciele SKM sami muszą zadbać o to, by na wszystkich stacjach znalazły
się informacje z rzeczywistymi czasami odjazdów. Wiele wskazuje na to, że będą
dwa rozkłady - jeden z przyznanymi kolejce godzinami kursowania i drugi z
faktycznym czasem odjazdów.

Jak obiecał nam szef SKM, od dziś nowe godziny odjazdu pociągów można obejrzeć
na stronie www.skm.warszawa.pl. Zmiany na lepsze będą możliwe dopiero przy
okazji kolejnej korekty rozkładu w lutym.

Ważą się losy wspólnego biletu D

Dla pasażerów byłoby najwygodniej, gdyby w całym mieście obowiązywał jeden
bilet na autobusy, tramwaje, metro oraz pociągi SKM i Kolei Mazowieckich.
Pierwsza jaskółka już jest w związku z remontem Al. Jerozolimskich od połowy
września warszawiacy mogą jeździć na podstawie wspólnego biletu między Ursusem
a Warszawą Wschodnią. Stolica płaci z tego tytułu kolejarzom 110 tys. zł
miesięcznie. Umowa obowiązuje jednak tylko do końca roku. Co będzie dalej, nie
wiadomo. Kolejarze i samorządowcy wciąż nie porozumieli się w sprawie
wysokości dopłat od nowego roku.
/rzeczpospolita/




Temat: Tramwaj literacki
Tramwaj literacki
W sobotę 22 kwietnia 2006 już od południa.
Zapraszam na literacka podróż po Warszawie.
Stary tramwaj (zwany pożądaniem) to wędrująca BIBLIOTEKA
a w niej
nowe książki naszych znanych i lubianych wydawnictw
możesz spotkać autorów
możesz poczytać nowości
możesz posłuchać tanga – grać nam będzie akordeonista Krzysztof Korban
możesz kupić książkę
możesz wysłuchać poetów
możesz poznać tajniki pięknej xx-wiecznej literatury
możesz spotkać przyjaciół
możesz zostać miłośnikiem

ŚWIATOWEGO DNIA KSIĄŻKI

WYBIERZ CZAS I GODZINĘ

12.00 – 13.00 WYDAWNICTWO BELLONA

HASŁO DNIA - BAJKOWY ŚWIAT
książka – Dzieci bajki piszą
bajki czyta aktor a. Moskal
aktorowi i dzieciom towarzyszy rysownik
promocja książki
Rozkład Jazdy
Pl. Narutowicza 12.00
Pl. Zawiszy 05
Dworzec Centralny 08
Rondo de Gaulle'a 14
Rondo Warszyngtona 18
Zieleniecka 20
Dw. Wileński 27
Pl. Bankowy 35
Pl. Narutowicza 53

13.00 – 14.00 PRÓSZYŃSKI i ska
HASŁO – SZCZĘŚCIE ZA PROGIEM
autorka: Manula Kalicka
promocja książek
Rozkład Jazdy
Pl. Narutowicza 13.00
Pl. Zawiszy 05
Dworzec Centralny 08
Rondo de Gaulle'a 14
Rondo Warszyngtona 18
Zieleniecka 20
Dw. Wileński 27
Pl. Bankowy 35
Pl. Narutowicza 53

14.00 – 15.00 PISMO TEKSTUALIA wydawnictwo DOM KULTURY ŚRÓDMIEŚCIE

HASŁO DNIA – NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO
debiuty: A. Psik, Magdalena Szczurko, Barbara Maciąg, Joanna Wojtowicz,
Krzysztof Jankowski
autorzy czytają swoje teksty – maraton
promocja pisma krytyczno-literackiego

Rozkład Jazdy
Pl. Narutowicza 14.00
Pl. Zawiszy 05
Dworzec Centralny 08
Rondo de Gaulle'a 14
Rondo Warszyngtona 18
Zieleniecka 20
Dw. Wileński 27
Pl. Bankowy 35
Pl. Narutowicza 53

15.00 – 16.00 WYDAWNICTWO STENTOR

HASŁO DNIA – PIĘKNA XX-WIECZNA
autor Jacek Kopciński
promocja podręcznika Przeszłość to dziś
Rozkład Jazdy
Pl. Narutowicza 15.00
Pl. Zawiszy 05
Dworzec Centralny 08
Rondo de Gaulle'a 14
Rondo Warszyngtona 18
Zieleniecka 20
Dw. Wileński 27
Pl. Bankowy 35
Pl. Narutowicza 53

16.00 – 17.00 WYDAWNICTWO SANTORSKI

HASŁO DNIA - OD NAS SŁÓW KILKA DLA ZAJĄCA I WILKA
autorzy: Wojciech Eichelberger
Małgorzata Strzałkowska
promocja książek
Rozkład Jazdy
Pl. Narutowicza 16.00
Pl. Zawiszy 05
Dworzec Centralny 08
Zieleniecka 20
Dw. Wileński 27
Pl. Bankowy 35
Pl. Narutowicza 53

17.00 – 18.00 WYDAWNICTWO BELLONA

HASŁO DNIA - LIMERYKI
autor: Krzysztof Daukszewicz
promocja książki
Rozkład Jazdy
Pl. Narutowicza 17.00
Pl. Zawiszy 05
Dworzec Centralny 08
Rondo de Gaulle'a 14
Rondo Warszyngtona 18
Zieleniecka 20
Dw. Wileński 27
Pl. Bankowy 35
Pl. Narutowicza 53

ponadto swoje książki promują:
WYDAWNICTWO MUZA
WYDAWNICTWO PIW

Zapraszam 22 kwietnia 06 w imieniu Polskiej Izby Książki
Małgorzata Bocheńska




Temat: Tania przesiadka do pociągów
Wyborcza kolejka nadjeżdża
Rzeczpospolita dzisiejsza pisze:
Wyborcza kolejka nadjeżdża
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050916/warszawa_a_6.html
W przyszłym tygodniu do Warszawy przyjedzie pierwszy pociąg Szybkiej Kolei
Miejskiej

Pociągi warte miliony Sześć pociągów SKM będzie kosztowało 55 mln zł. Wagony
będą wyposażone w klimatyzację. W środku znajdzie się 12 kamer. Niepełnosprawni
dostaną dwie platformy do transportu wózka z peronu do wagonu
Prezydent miasta Lech Kaczyński potwierdził w rozmowie z "Rz", że na początku
października Szybka Kolej Miejska zacznie wozić warszawiaków. Według naszych
informacji w zakładach kolejowych w Nowym Sączu trwają już ostatnie szkolenia
maszynistów i obsługi technicznej. W poniedziałek jadą tam szefowie miejskiej
spółki SKM odebrać pierwszy pociąg.

Zbieg okoliczności?
Skład dotrze do Warszawy we wtorek. - Pojazd przeszedł już wszystkie niezbędne
badania - zapewnia Zbigniew Konieczek, prezes kolejowych zakładów Newag. -
Został też dopuszczony do ruchu przez Urząd Transportu Kolejowego. W piątek
nastąpi uroczyste przekazanie go użytkownikowi - zapowiada.

W piątek, czyli dwa dni przedwyborami parlamentarnymi. Tego dnia odbędzie
się "przejazd promocyjny": ze Śródmieścia do Grodziska i z powrotem. Bez
zatrzymywania się na stacjach pośrednich, ale w obecności kamer i
fotoreporterów. Kiedy zaczną się regularne kursy? Według prezesa SKM Jerzego
Obrębskiego stanie się to prawdopodobnie 3 października. Czyli... tuż przed
wyborami prezydenckimi.

- To całkowity zbieg okoliczności - twierdzi Lech Kaczyński. - Wypuszczenie na
trasę SKM nie jest elementem kampanii wyborczej. Prezydenta RP wybiera się
przecież z innych powodów niż otwieranie kolejki.

Pierwszy pociąg ma kursować między stacją Falenica a Warszawą Zachodnią (przez
tunel średnicowy). Jak często i w jakich godzinach, na razie nie wiadomo. Do
wczorajszego popołudnia szefowie SKM nie złożyli jeszcze nawet wniosku o
dopuszczenie go do ruchu według rozkładu jazdy.

Jeden nowocześnie wyglądający skład może nie wystarczyć, żeby poprawić komfort
podróży. Pozostałych pięć dojedzie do końca roku. Wbrew obietnicom
wiceprezydenta stolicy Sławomira Skrzypka władze miasta nie wynajęły od Kolei
Mazowieckich pięciu innych składów. Warszawiacy mieli nimijeździć na podstawie
wspólnego biletu aż do zakończenia dostaw.

Tu Falenica, mamy problem
Znaków zapytania jest więcej. Nowe pociągi będą zatrzymywały się na
zniszczonych dworcach. Jak to zmienić? Potrzeba pieniędzy na infrastrukturę. Do
zrobienia jest wiele: parkingi, przejazdy kolejowe, poprawienie peronów, żeby
pasowały do wysokości wagonów.

- Na razie najważniejszy element to stacja w Falenicy. Trzeba tam zmodernizować
system sterowania ruchem, zwrotnice i przygotować tory postojowe - wyjaśnia
Ryszard Bandosz z Polskich Linii Kolejowych. - Potrzeba na to ok. 300 tys. zł.
Jeśli SKM wyłoży pieniądze, rozpiszemy przetarg na wykonawcę robót.
Modernizacja zajmie ok. 1,5 miesiąca - dodaje.

Zdewastowana stacja Falenica ma być przystankiem końcowym. W SKM wiedzą, że
przy jednym pociągu z zawracaniem do centrum nie będzie większych problemów.
Przy regularnych kursach kilku składów SKM zablokowałaby jednak ruch na linii
otwockiej.

-PLK przedstawiły nam propozycję dofinansowania przez miasto modernizacji
stacji w Falenicy. To jednak nie takie proste. Sprawdzamy, jak zgodnie z prawem
można dołożyć się do inwestycji w cudzą infrastrukturę -mówi prezes SKM.

KONRAD MAJSZYK, MICHAŁ KOZAK