Wyświetlono wiadomości znalezione dla słów: DYKTANDA NA KONKURS ORTOGRAFICZNY





Temat: Dyktando jutro o 18:00 na Gadu-gadu !
Nie będę robił ludziom konkurencji. Zresztą miałem już swoje pięc minut w ogólnopolskich konkursach ortograficznych (2 razy 1-sze wyróżnienie). Oddaję pole młodym i zdolnym.
A w ogóle to pochwalam ideę ogólnopolskich dyktand i konkursów ortograficznych - mamy zbyt piekną mowę, żeby kaleczyć ją "bykami" i slangami różnymi.



Temat: byki, byczki ....
Mimo wszystko chyba mniej błędów niż na forach W podstawówce ostro nas ćwiczyli z ortografii - co chwila dyktanda, konkursy ortograficzne. Aż strach było zrobić błąd





Temat: HALL OF GODS (remake)
Ja miałem dzisiaj dyktando na konkurs ortograficzny. Od czwartej klasy cały czaskwalifikuje się do drugiego etapuinic wnim nie wygrywam. A todyktandodzisiaj było tak długie, że napisaliśmy w klasie tylko połowę tekstu. Polonistka cały czas mówiła do mnie: "Liczę, że chociaż ty z tej klasy wygrasz."




Temat: Poprawna polszczyzna na forum...
My mamy w klasie zwyciężczynie powiatowego konkursu ortograficznego, a z dyktand zazwyczaj dostaje 1. Ale na tle klasy i tak jej praca się nieźle prezentuje.

Problem więc tkwi nie w poprawnej polszczyźnie na forum, tylko wogóle w poprawnej polszczyźnie...

Dziwne żeby ktoś kto na codzień nie posługuje się takową nagle w forum stał się Miodkiem .



Temat: Rozkaz L3/2009, 21 marca 2009


1.1. Otwieram próbę harcerki starszej druhną:

(...)

3. Konkurs.
3.1. Na wniosek Rady Drużyny ogłaszam konkurs ortograficzny. Przed każdą zbiórką odbędzie się dyktando, a każdy członek drużyny dostanie do wykonania w domu zadanie ortograficzne. Po 10 dyktandach oraz zadaniach domowych zostaną ogłoszone wyniki konkursu. W konkursie poza poprawnością ortograficzną oceniane będą postępy członków drużyny w zakresie poprawnej pisowni.

Czuwaj!
Pwd. Agnieszka Kołodziejczyk


No to ładna mi ortografia, nie ma co...



Temat: Rozkaz L3/2009, 21 marca 2009
Szczecin, 21 marca 2009

Związek Harcerstwa Polskiego
Hufiec Szczecin Pogodno
81 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska ZODIAK

Rozkaz L.3/2009
1. Otwarcia prób.
1.1. Otwieram próbę harcerki starszej druhnom:
- Paulinie Heydebreck,
- Justynie Heydebreck.
1.2. Otwieram próbę na tropicielkę druhnie Natalii Mikita.

2. Zwolnienia z funkcji.
2.1. Zwalniam z funkcji kronikarza drużyny odkrywcę Tomasza Lewandowskiego. Jednocześnie zadanie uzupełnienia kroniki drużyny powierzam Radzie Drużyny.

3. Konkurs.
3.1. Na wniosek Rady Drużyny ogłaszam konkurs ortograficzny. Przed każdą zbiórką odbędzie się dyktando, a każdy członek drużyny dostanie do wykonania w domu zadanie ortograficzne. Po 10 dyktandach oraz zadaniach domowych zostaną ogłoszone wyniki konkursu. W konkursie poza poprawnością ortograficzną oceniane będą postępy członków drużyny w zakresie poprawnej pisowni.

Czuwaj!
Pwd. Agnieszka Kołodziejczyk



Temat: Konkurs ortograficzny!!
Jestem! Strazniczka ortografii

Z tym konkursem albo dyktandem to marny pomysl. Jak ktos chce sie sprawdzic, to proponuje coroczne dyktando ogólnopolskie. Zawsze pisze je przed TV, osiągam z 20 bledow Jest dobrze Jak zaczynalam pisac 1 dyktando, to mialam ponad 100 bledow

Mnie wkurzają najabrdziej bledy typu:

-óje [które sie nie kreskuje]
-muj, twuj
-tesz

Grrrr



Temat: Konkurs ortograficzny!!

Jestem! Strazniczka ortografii

Z tym konkursem albo dyktandem to marny pomysl. Jak ktos chce sie sprawdzic, to proponuje coroczne dyktando ogólnopolskie. Zawsze pisze je przed TV, osiągam z 20 bledow Jest dobrze Jak zaczynalam pisac 1 dyktando, to mialam ponad 100 bledow

Mnie wkurzają najabrdziej bledy typu:

-óje [które sie nie kreskuje]
-muj, twuj
-tesz

Grrrr

Ja miałem pierwszy raz ok.50 a teraz to tak koło 15-17 miałem



Temat: Konkurs ortograficzny!!

teraz co 3 osoba twierdzi, ze ma dyslekcje
To jest chore !!! 20 lat temu nie bylo takiego czegos :/ slyszalem jeszcze, ze maja wprowadzic cos takiego jak dyslekcja matematyczna
Wg. mnie nie ma dyslektykow... sa tylko idoci, nieuki i lenie!!!!
Sam mialem problemy z ortografia ... wiecznie bania z dyktand (okolo 12 lat temu w podstawowce ) wystarczyla odorbina samozaparcia i troche pracy...
Co sie dzieje z tymi ludzmi :/ czyzby wtorny analfabetyzm? czyzby ludzie zaczeli idiociec?
Konkurs ortograficzny fajna sprawa


Mówiłem już to kiedyś ale ine zaszkodzi jeszcze raz. W tamtym roku na teście kompetencyjnym (normalnie się go pisze 60 min) PONAD połowa klasy pisała pół godziny dłużej bo mieli te wszystkie dyscośtamy. PONAD połoa klasy i to np. jeden pisze ładniej ode mnie, a stwierdzono u niego dysgrafię (brzydkie pisanie) i ma te pół godziny więcej.



Temat: Konkurs ortograficzny!!
teraz co 3 osoba twierdzi, ze ma dyslekcje
To jest chore !!! 20 lat temu nie bylo takiego czegos :/ slyszalem jeszcze, ze maja wprowadzic cos takiego jak dyslekcja matematyczna
Wg. mnie nie ma dyslektykow... sa tylko idoci, nieuki i lenie!!!!
Sam mialem problemy z ortografia ... wiecznie bania z dyktand (okolo 12 lat temu w podstawowce ) wystarczyla odorbina samozaparcia i troche pracy...
Co sie dzieje z tymi ludzmi :/ czyzby wtorny analfabetyzm? czyzby ludzie zaczeli idiociec?
Konkurs ortograficzny fajna sprawa



Temat: Czasem mamy radosne chwile

Dziś było było dyktando ortograficzne, bo inna szkoła prosiła żeby zrobić bo muszą zobaczyć kto się klasyfikuje do konkursu z dyktanda. I wydaje mi się że dobrze napisałam a były nie które słowa trudne np takie utożsamiają, albo takie starzec . I właśnie tak napisałam .


Gratuluję Anetko!
Jestem pełna podziwu, będę Twoje postępy w ortografii stawiała za przykład mojemu Tomkowi



Temat: Czasem mamy radosne chwile
Aneta, myślę, że masz rację, forum na pewno pomaga Ci polubić czytanie . Rozwija też Twój styl pisania.


Dziś było było dyktando ortograficzne, bo inna szkoła prosiła żeby zrobić bo muszą zobaczyć kto się klasyfikuje do konkursu z dyktanda. I wydaje mi się że dobrze napisałam a były nie które słowa trudne np takie utożsamiają, albo takie starzec . I właśnie tak napisałam .

PS: I to dzięki Wam tak napisałam, ponieważ poprawiacie mi błędy i jest coraz mniej błędów. Dziękuje
Aneta, nawet nie wiesz jak się cieszę. Co prawda te podziękowania to raczej nie dla mnie, ale ja jestem dumna z CIEBIE. Widzę ogromne zmiany na plus u Ciebie od września, i to nie tylko w ortografii ale też w innych sprawach .



Temat: Poprawność językowa !!

Któż ogarnie tą polską gramatykę
Mi się zdarzało:)

- kilka pierwszych miejsc w szkolnych konkursach ortograficznych (nie zliczę ile)
- 4-te miejsce w ogólnopolskim konkursie ortograficznym "Dyktando na medal" w 1994
- I-sze wyróżnienie w tymże w 1995

Jak się chwalic to sie chwalić:)



Temat: Ortografia i interpunkcja
o!o!o! niezły pomysł, chociaż z tym podkreślaniem na czerwono jeszcze lepszy panie profesorze a moze bysmy zorganizowali jakies dyktando, konkurs ortograficzny?



Temat: Czasem mamy radosne chwile
Dziś było było dyktando ortograficzne, bo inna szkoła prosiła żeby zrobić bo muszą zobaczyć kto się klasyfikuje do konkursu z dyktanda. I wydaje mi się że dobrze napisałam a były nie które słowa trudne np takie utożsamiają, albo takie starzec . I właśnie tak napisałam .

PS: I to dzięki Wam tak napisałam, ponieważ poprawiacie mi błędy i jest coraz mniej błędów. Dziękuje



Temat: Konkurs ortograficzny
W poprzednim tygodniu każda klasa w szokle miała na Polskim dyktando,które miało wyłonić najlepszych ,,ortografików" w szkole,na dyktandzie tym miałem najwięcej punktów z klasy,w związkuz tym dostałem się do drugiego etapu szkolnego.
Dzisiaj po ostatniej lekcji z Gangstą (który też się dostał) pisaliśmy test ortograficzny przeznaczony dla najlepszych drugoklasistów,w naszej szkole przypada po 300 uczniów na rok,na konkursie było 15 najlepszych,tak więc to już duży sukces...
Ciekaw jestem które będę mieć miejsce,choć wiele nie oczekuje



Temat: Dyktando




| | Co sądzicie o właśnie zakończonym dyktandzie transmitowanym przez
TVP1?

| Ale pod jakim względem?

| Po prostu ;-) jak oceniacie trudność.

Ogólnie było łatwe. Niestety występowały słowa, których można po
prostu nie znać. Gdybym w podstawówce nie brał udziału w konkursie
biologicznym, nie wiedziałbym co to za cudo ten kszyk. Ale co to jest
chianti, nadal nie wiem.
Dyktanda nie pisałem, bo za późno włączyłem telewizor, więc nie wiem
ile zrobiłbym błędów. Jednak poza chianti jeszcze co najmniej trzy.

--
Michał Wasiak


MSZ pod względem ortograficznym dyktando było łatwe (typowe "pułapki"),
kłopoty mogłyby ewentualnie sprawić: interpunkcja i pisownia łączna/z
łącznikiem.





Temat: Karczma
Ostatni post co do dyktand. Saphi gwarantuje ci że dyktanda jeszcze w gimnazjum są potrzebne bo na pewno dalej robisz błędy... Nie są to dyktanda w stylu tu "ó" a tam"rz" ale problemy pisownicze w stylu czy coś tam piszemy razem czy osobno, czy pomiędzy tym jest myślnik,przecinek a może nic. Gwarantuje ci że z takich dyktand nie miałabyś samych piątek bo j. polski jest drugim najtrudniejszym językiem świata... Gdyby to było możliwe to nie było by narodowego konkursu ortograficznego



Temat: 1

Wiesz, nie wiem, jak dalbys sobie rade bez Twojego najcenniejszego i genialnego Fire Fox'a?

[odpowiem w równie cwaniacki sposób ]

ja wiem jak sobie poradzę, ponieważ wiadomo mi skądinąd, że istnieją słowniki ortograficzne w wersji papierowej, które zalegają u mnie w domku, tak więc o mnie się nie musisz martwić


Bo widze, ze jakies tam problemy z ortografia mamy, skoro programu do korekt uzywamy...chmmm..

uhm...... rozumiem, że masz do mnie pretensje, że używam programu, który mnie dokształca i utrwala w pamięci poprawne pisanie, a wszyscy inni, zwłaszcza ci co nie zastanawiają się nawet jak piszą są w porządku?

p.s. z moją ortografią jest całkiem dobrze, kiedyś nawet brałem udział w konkursie ortograficznym typu dyktando

pp.s. i nie bądź taka cwana, bo klawiatura i język systemu operacyjnego nie są przeszkodą w pisaniu tzw. "polskich ogonków", których u Ciebie brak

i jak ty teraz sobie z tym poradzisz to ja nie wiem

edit:

widzę, że kółko wzajemnej adoracji działa ściągajcie posiłki



Temat: Co się dzieje z naszym językiem?
Moim zdaniem, poprawnej pisowni człowiek uczy się, sporo czytając, a dużo mniej siedząc w szkole.

Wbrew pozorom, interpunkcja, niestety znacznie trudniejsza od ortografii, też ma znaczenie. W niektórych zdaniach źle postawiony przecinek całkowicie zmienia sens wypowiedzi.

Swoją drogą, skoro jesteśmy przy dyktandach, przypomniała mi się pewna historia. Otóż u mnie w szkole przeprowadzano konkurs ortograficzny, na zasadzie, że wszyscy uczniowie piszą, a najlepsi przechodzą do kolejnego etapu. My mieliśmy to szczęście, że akurat konkurs mieliśmy podczas lekcji w sali komputerowej. Rzecz jasna, przeprowadzająca go nauczycielka na kompach sie zupełnie nie znała, więc nie zwróciła najmniejszej uwagi na to, że podczas pisania jak czegoś nie wiedzieliśmy, zaraz sprawdzaliśmy w necie



Temat: konkurs
A jeszcze lepiej na http://dyktando.radio.com.pl albo radio.dyktando.com.pl.


na stronie trojki http://radio.com.pl/

| Witam!!!

|    Gdzie mogę znaleść jakieś informacje o konkursie ortograficznym? Mowa
tu
| oczywiście o tym kokursie, o którym tak głośno ostatnio w mediach:-)






Temat: Bykom stop
Pamiętam moje spotkania z ortografią miałam wtedy może z 5 lat, przyjeżdżała do mnie siostra cioteczna o 9 lat starsza, uczyła mnie i mojego starszego brata poprawnej pisowni.Co prawda z początku wszystko pisałam na odwrót :myliły mi się literki"u""ó""rz""ż"itp ale z czasem pokonałam ten problem.Wcześniej byłam w sobie strasznie zamknięta .Będąc w 3 klasie Szkoły Podstawowej postanowiłam to zmienić.
Zaczęłam czytać książki,pamiętam gdy po raz pierwszy wpadałam w "depresje"
i wzięło mnie za czytanie"Kajtkowe przygody"i praktycznie od tej pory czytałam wszystkie lektury i nie tylko.Dzięki tej fascynacji wzbogaciłam swoje słownictwo
poszerzyłam zasób swojej wiedzy.Zawsze gdy w podstawówce pisaliśmy dyktando nie sprawiało mi to problemów z porównaniem do mojego młodszego brata-czerwony maj!A będąc na konkursie ortograficznym dziwiłam się ze dziewczyna wkuwała słownik ortograficzny,co dla mnie wydaje się śmieszne.Ale jak to się mówi wszystkie chwyty dozwolone:)




Temat: Nasze osiągnięcia:)
Chyba wyróżnienie w powiatowym konkursie poetyckim, za moje wiersze... Wygrana w konkursie ortograficznym w naszej szkole, 2 miejsce w drużynowym konkursie "Ojczyzna polszczyzna" < > no i udział w Ogólnopolskim Dyktandzie w katowickim Spodku dwa lata temu...nic specjalnego ;P

A najdziwniejsze jest to, ze ja jestem totalna antypatriotka ;P



Temat: Domowe kolekcje płyt CD/DVD/Winyli
O lol, literówka tragiczna, nie umiekm pisać na kompie z rozsądną ortografia ; /

Nic to, będzie lepiej, zabawniejsze to jest tym bardziej, że nieodmeinnie miałem 5 z dyktand i wygrywałem szkolne konkursy ortograficzne ; d Ba! Szlag mnie trafia, jak iwdzę błędy ortograficzne gdziekolwiek ; p

Dobra, idę spać ; |



Temat: Wasze największe osiągnięcia w życiu :)
I-sze miejsce w wojewódzkim konkursie "Moja twórczość 2007"(chodziło o napisanie własnego wiersza na wybrany temat); I-sze miejsce w konkursie ortograficznym na szczeblu powiatowym(było takie dyktando,że po pierwszej części połowa odpadła)(2006r.); II-gie miejsce w konkursie powiatowym pt."Moje pierwsze opowiadanie"(2006r.) no i drobne osiągnięcia naszej szkolnej dróżyny w siatkówce.



Temat: Skazani na rok szkolny 2008/2009
Taa, szkoła, to ja może coś napiszę? xD Jutro mam cztery matematyki pod rząd z księdzem. *______* Ale dobra, nie to chciałam napisać. xDD Byłam dzisiaj na konkursie ortograficznym, było to w formie jednego, długiego dyktanda. I jestem tym po prostu oburzona. xD Bo nie dość, że był błąd ortograficzny (o czym powiedziała nam pani), że w jednym zdaniu były dwa "ale", i że w całym tekście cały czas powtarzało się "ultra" (ultrablondynka, ultraszybko...), to jeszcze były angielskie wyrażenia, np. fifty-fifty i maxi. :/ Tyle chciałam powiedzieć, dziękuję za uwagę. xDD
Ale się rozpisałam... *



Temat: Bye?

Himberley zal ... ortografia na poziomie 2 pdst ^.-
Down
Wiesz, ja w 2 podstawówce nie robiłem takich błędów, a wręcz przeciwnie, osiągałem sukcesy w dyktandach ortograficznych na poziomie klas 1-3...
W dalszych klasach podstawówki podobnie.

Gz!!!11111 Sóper jestes! xD Ja kiedys w podstawowce zajalem 2 miejsce w Zdolnymslazaku!!111111

@down
No pewnie, ze sa madrzejsze. Ale tak to jest, jak zamiast bawic sie lalkami barbie z kolezankami w swoim wieku i rysowac jakies szlaczki w podrecznikach, gra sie caly dzien w Tibie...
Odnosnie konkursow to chyba nie trzeba chyba sie chwalic swoimi osiagnieciami sprzed 8 lat zeby ukazac przeslanie?
Ale 2 miejsce naprawde mialem...




Temat: Zal :P
no kurde ty jestes xou fredzel i wez sie odwal od nas JA NIE PISZE Z BLEDAMI ORTOGRAFICZNYMI :Evil: mam z kazdego dyktanda mam 5 i chodze na wszystkie konkursy ortograficzne jaki sa w szkole :/
podsumowujac: jestes d*pek i ch*j ci w d*pe ;/




Temat: Thief: DS "Collective Texture Pack"

Ta wersja posiada bardzo dobry instalator, można odinstalować praktycznie każdy element (nowe poprawione menu oraz tło, stonowane froobowanie a nawet poszczególne tekstury lub ich grupy). Część tekstur rzeczywiście wygląda dość dziwnie, ale przewarzająca większość prezentuje się naprawdę znakomicie. Jeśli ktoś już używa starych tekstur Johna P. nie widzę powodów dla których nie miałby używać Collective Texture Pack w końcu mamy dostęp do dosłownie wszystkich tekstur a większość starych również została poprawiona...
A... to świetnie. Nie wiedziałem, że można KAŻDĄ teksturę odinstalować osobno. Można?

(BTW, piszemy nie "przewarzająca", ale "przeważająca". Wspominam o tym, bo dzisiaj pojechałem z dziećmi na konkurs ortograficzny (i niech ktoś powie, że nauczyciele mają wolne soboty) i to słowo było chyba akurat w dyktandzie dla klasy III.)


I co znaczy, że "częściowo" zepsujemy sobie rozrywkę? W jakiej części? W 5%, 6% a może 40%. Twoja sugestia Bukary jest musze przyznać dość dziwna.
Twoja uwaga jest znacznie dziwniejsza. Przysłówek "częściowo" ma to do siebie, że nie zawiera PRECYZYJNEGO określenia ilości. Taka jest jego istota i po to się go używa. O co ci więc chodzi? Bo mnie chodzi najzwyczajniej o to, że rozgrywka będzie mniej przyjemna, kiedy zainstaluje się WSZYSTKIE tekstury, albowiem część z nich jest do bani...



Temat: HALL OF GODS (remake)
Ja też nie mam dyktand, w trzeciej klasie też nie miałem. Tylko okazyjnie ze względu na to, że nasza polonistka musiała kogoś wybrać do konkursu ortograficznego, a takie coś podobne jest w naszej szkole organizowane...
A ja mialem tylko jeden powazny blad ten o ktorym napisalem. Ocena poleciała za brak cudzysłowia, tytuł z małej litery.... takie pierdołki.. jebnięta szkoła
No to jak mogłeś lać wodę, to co ty miałeś za polski?? w tej szkole. Ja jak bym nalał wody to bym dostał mało, ze papcia to jeszcze. Litanie na pół strony... huh, qrwa koniec szkoly, az sie plakac chce




Temat: CIAŁO WYRZEŹBIONE,TŁUSZCZ WYPALONY-CEL OSIĄGNIĘTY!UTRZYMAĆ!
Raporcik z 5. dnia AA:

Pedałowanie:
45,14 km
1028 kcal
78 min. 53 sek.

Spięcia mięśni brzucha: sztuk 92

Jedzonko: 1250 kcal

Płyny: 5,3 l - chyba trochę za dużo ...

Dla siebie: peeling cukrowy + balsamowanie

Dzisiaj tempo pedałowania było nie za szybkie, bo w trakcie jazdy dyktowałam synowi dyktanda (jutro rano ma II etap konkursu ortograficznego, mąż go zawiezie), więc musiałam trzymać książkę w ręku i dużo mówić

Dziewczynki, przepraszam, że tak krótko, ale spać już zaraz idę

Kota mam cudnego, zgadzam się Słodziak z niego jest nieziemski!!!!
Syn wychowany, i owszem więc ... chyba powinnam się cieszyć

Kolorowych snów !!!




Temat: ZAPROPONUJ ZMIANY


Czasami liczba błędów ortograficznych w postach przyprawia o palpitacje serca


eeee, tam przyniose Ci kilka dyktand to zawał gwarantowany
jak ktos ma problem z ortografia ( nie wnikajmy w przyczyne) to i tak to nic zmieni - za późno by uczyc sie teraz orografii (teoretcznie), ale nie poddawajcie sie

PS zróbmy konkurs na mistrza ortografii naszego forum i w nagrode beda dodatkowe rutki



Temat: Czy jesteś Mistrzem Ortografii?

Chdzi mi o to, czy umiecie pisać bezbłędnie. Ja tak. W mojej szkole zostałam Mistrzem Ortografii roku 2004 i 2005. To wspaniałe uczucie pisać bezbłędnie!
wydaje mi się, że zostałaś mistrzem ortografi 2004 i 2005 w kl. I-III
nie jesteś chyba starsza ode mnie.Ja mam 11 lat... i nie uważam się za mistrza ortografii, bo wygrałam konkurs O_o, a wygrałam. Pisałam dyktanda najlepiej ze szkoły.. hah i co?

Właśnie.
Ja wygrałam, ale ze zaraz mistrzem? o__O




Temat: Czy jesteś Mistrzem Ortografii?

Chdzi mi o to, czy umiecie pisać bezbłędnie. Ja tak. W mojej szkole zostałam Mistrzem Ortografii roku 2004 i 2005. To wspaniałe uczucie pisać bezbłędnie!
wydaje mi się, że zostałaś mistrzem ortografi 2004 i 2005 w kl. I-III
nie jesteś chyba starsza ode mnie.Ja mam 11 lat... i nie uważam się za mistrza ortografii, bo wygrałam konkurs O_o, a wygrałam. Pisałam dyktanda najlepiej ze szkoły.. hah i co?




Temat: Ortografia W pigułce.(rook)
Mysle ze konkurs sie przyda (...) dla wiekszoci osob z akademickiego
I mysle ze ktos z maina tez go zorganizuje w tym samym czasie co na rookgardzie ...
Bedzie on przeprowadzony (narazie znak zapytania).
Wszyscy chetni niech sie zglosza tutaj , oraz mysle ze jakis gm takze pojawi sie w tym czasie i go zapowie ;]
Konkurs bedzie polegal na:
podanu poprawnej pisowni(dyktando)

Nagrody jeszcze nieznane ;]



Temat: Nieustający Konkurs Literacki - wątek ogólny

– Pieprzeni fantaści – mruknął wirus poruszając myszką tak, by na ekranie widoczny był kolejny post. – Ciekawe co oni żrą, że mają takie odpały…
Luuudzie! To jest szkoła, czy konkurs literacki? Macie napisać wypracowanie/streszczenie/dyktando, czy opowiadanie?
Jasne, ze błędów ortograficznych być nie powinno, ale człek ułomnym jest i może się coś przydarzyć. To wszystko zależy - jakie błędy, ile itp. Najlepiej dać do sprawdzenia komuś, kto wcześniej tekstu na oczy nie widział.

I koniec tego offtopa, o tej co jest cnotą.




Temat: Przecinek
jest taki świetny pewuenowski słownik ortograficzny, w żarówiasto-pomarańczowym kolorze - przygotowywałem się z niego w zeszłym roku [ w tym zresztą też będę] do 2 etapu konkursu polonistycznego, w którym jest mordercze dyktando. Polecam, objaśnione są tam wsztystkie reguły ortograficzne i interpunkcyjne.



Temat: Chaosik (popsuty)
Dyktando nie było takie straszne. Było mnóstwo wyrazów z języka potocznego, jednakże dla kogoś, kto tyle pisze w necie, co ja, nie były one specjalnie straszne xD. Najgorsze były obcojęzyczne nazwy własne x_x'. To chore, żeby do konkursu polskiej ortografii wrzucać wyrazy z języka obcego ~~"



Temat: ludzie, ratujcie nasz język polski!!!
Zgadzam się z Tobą Jadwigo. Mnie akurat ten problem nie dotyczy, bo zawsze miałam piątki i szóstki z dyktand,ale nie o to tu chodzi.
Chodzi bardziej o wyrozumiałość i tolerancję dla innych, której niestety "Jotce" brak.
Może zgłosi się do konkursu "Mistrz ortografii" i tam ją docenią i oczywiście nie zrobi żadnego błędu...



Temat: przygotowanie do walki w capoeira
TO MOZE POSILUJEMY SIE NA RECE??? Konkurencja nr dwa to bedzie. Konkurencja #3 to bedzie np. plucie na odleglosc. #4 np. robienie pompek na czas! Na koniec moze jakies dyktando, kto robil mniej bledow ortograficznych + kilka zadan z matmy Zobaczymy kto jest lepszy

Na koniec tej idiotycznej gadki proponuje zorganizowac konkurs "kto siknie dalej", potem strzelic sie przez plecu mokrym batem i najlepiej pocalowac sciane z rozbiegu. Prosze o finito



Temat: język polski

Ja tam jednak uważam, że kto za młodu pisał dyktanda i nauczył się zasad poprawnej pisowni, ten na starość tego nie zapomni;)

No to widać jestem wyjątkiem, który potwierdza Twoją regułę Za młodu z ortografii byłem orełkiem Ba, nawet w konkursach startowałem A teraz - cóż. Robię stosunkowo mało błędów, ale pisanie z rozpędu "muzg" lub "żecz" mnie powoli przeraża



Temat: Chaosik (popsuty)

A do reszty błędów się nie będę przyznawać, bo to wstyd XD Powiem tylko, że kiedyś na muzyce w zeszycie napisałam hur, więc możecie się domyślić jakiego rodzaju to błędy...XD

Ja pierdziulam, gdyby nie ortografia to bym miała 6 z polskiego. Mam chyba cztery szóstki, i brałam udział w wieeelu konkursach -.-'

ja chcę chociaż 5 z polaka ale nie wiem czy mi wstawi bo mam tylko 4 z gramatyki...wredna "żydówa" ~~'
Ha! A ja z gramatyki jestem najlepsza w klasie =^^= No może druga z kolei, ale to szczegół xD
No to gratuluję, Shioko! ^^ Jestem z Ciebie prawdziwie dumna
Z kogoś musisz być T.T A za tydzień mam dyktando z "ch" i "h", mam nadzieję, że nie zawalę tego &&



Temat: II Ostrowiecki Konkurs Ortograficzny DYKTANDO 2008
STOWARZYSZENIE MŁODYCH OSTROWCZAN SERDECZNIE ZAPRASZA NA SPOTKANIE OTWARTE PROF. JANA MIODKA Z MIESZKAŃCAMI ZIEMI OSTROWIECKIEJ W DNIU 11 MAJA 2008 ROKU O GODZ. 19:00 W GALERII FOTOGRAFII KINA "ETIUDA"

Program II Ostrowieckiego Konkursu Ortograficznego DYKTANDO 2008:

12:00 – Uroczyste rozpoczęcie Konkursu. Powitanie zaproszonych gości i uczestników.
12:15 – Powitanie gościa honorowego Konkursu prof. zw. dr hab. Jana Miodka.
12:30 – Część konkursowa.
13:00 – Zakończenie części konkursowej.
13:10 – Wykład monograficzny prof. zw. dr hab. Jana Miodka pt. „Najważniejsze zjawiska współczesnej polszczyzny”.
14:45 – Ogłoszenie wyników Konkursu. Wręczenie nagród laureatom.
15:30 – uroczyste zakończenie Konkursu.

Program pobytu prof. Jana Miodka na ziemi świętokrzyskiej:

11.05.2008 rok (niedziela) godz. 13:30 – 15:30
Szlakiem „świętokrzyskich „pereł” – wizyta w Sanktuarium Relikwii Świętego Krzyża Klasztoru Zakonu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na Świętym Krzyżu.

11.05.2008 rok (niedziela) godz. 17:00
Wizyta w odrestaurowanym XIX – wiecznym Pałacyku Tarnowskich.

11.05.2008 rok (niedziela) godz. 19:00
Spotkanie otwarte z mieszkańcami ziemi ostrowieckiej w Galerii Fotografii Kina „Etiuda”.

12.05.2008 rok (poniedziałek) godz. 09:00 – 11:30
Szlakiem „świętokrzyskich „pereł” – wizyta w Rezerwacie Archeologiczno – Przyrodniczym „KRZEMIONKI”.

12.05.2008 rok (poniedziałek) godz. 11:45 – 16:30
II Ostrowiecki Konkurs Ortograficzny DYKTANDO 2008.

12.05.2008 rok (poniedziałek) godz. 17:00 – 19:00
Szlakiem „świętokrzyskich „pereł” – wizyta w jedynym w Polsce Żywym Muzeum Porcelany i Fabryce Porcelany A. S. w Ćmielowie.



Temat: Gnieźnieńskie Dyktando Ortograficzne
Szkoda, że nie mogłam wziąć udziału w tym dyktandzie. Kiedyś w liceum zajęłam pierwsze miejsce w szkolnym konkursie ortograficznym. Zawsze lubiłam dyktanda



Temat: Konkursy
Ja pod koniec maja idę na kankurs astronomiczny W podstawówce nauczycielka wysłała mnie nawet na konkurs ortograficzny (jakieś dyktando :/), mimo że z dyktand miałam same 1 i 2, a czasami nawet 3 lub 4 xD




Temat: Poprawność językowa !!

- kilka pierwszych miejsc w szkolnych konkursach ortograficznych (nie zliczę ile)
- 4-te miejsce w ogólnopolskim konkursie ortograficznym "Dyktando na medal" w 1994
- I-sze wyróżnienie w tymże w 1995
Trzeba mieć zaciecie



Temat: Dyktanda
Lubicie pisać dyktanda? Jak Wam idą? Jesteście dobrzy z ortografii?

Ciekawostka:
Teksty dyktand z ubiegłorocznych konkursów ortograficznych http://www.dyktando2006.pl/index.php?go=2



Temat: Dyktando 2009
Agnieszka Borówka z klasy IIj
zakwalifikowała się do etapu wojewódzkiego
Konkursu Ortograficznego "DYKTANDO 2009"

GRATULUJEMY



Temat: Konkurs ortograficzny!!
Często ostatnio widziałem jak niektórzy piszą o błędach ortograficznych innych osób!!! To może by tak jakiś mały konkursik albo dyktando??



Temat: Błedy:>
Kolummbia, może ci się tak tylko wydaje ;]

ja kiedyś brałam udział w konkursach ortograficznych, ale w tym wielkim, miejskim dyktandzie ostatnio rozłożyła mnie.. interpunkcja. ortola nie miałam żadnego



Temat: 1

uhm...... rozumiem, że masz do mnie pretensje, że używam programu, który mnie dokształca i utrwala w pamięci poprawne pisanie, a wszyscy inni, zwłaszcza ci co nie zastanawiają się nawet jak piszą są w porządku?

p.s. z moją ortografią jest całkiem dobrze, kiedyś nawet brałem udział w konkursie ortograficznym typu dyktando

pp.s. i nie bądź taka cwana, bo klawiatura i język systemu operacyjnego nie są przeszkodą w pisaniu tzw. "polskich ogonków", których u Ciebie brak

i jak ty teraz sobie z tym poradzisz to ja nie wiem


Jasny gwint! Chlopie! Jak ja moge miec do Ciebie pretensje o uzywanie Fire Fox'a? Wkurza mnie tylko, ze sie wymadrzasz, a pewnie tez zdarza Ci sie pykac byki ortograficzne!

To, czy ktos pisze poprawnie czy nie, nie swiadczy o tym, czy jest w porzadku czy tez nie. Znam ludzi, ktorzy wala takie byki, ze glowa mala, a ich szanuje za INNE rzeczy i w ogole mi to nie przeszkadza. Ludzie Ci juz tlumaczyli, ze to forum dla polonii. Moj brat wyjezdzajac w wieku 14 lat z Polski tez nie potrafi poprawnie pisac, potrafi za to swietnie wiele innych rzeczy: ciekawszych!!!

Konkurs typu dyktando....Wiesz, brac udzial a odniesc sukces to dwie rozne sprawy.

Ja bralam udzial w konkursach: plastycznym, biologicznym, geograficznym, matematycznym, polonistycznym, ruskiego, chinskiego, japonskiego..(heheheh) i kogo to?

Co do ogonkow, to nie uzywam ich z czystego braku do nich przyzwyczajenia i lenistwa. I wychodze z zalozenia, ze jesli ja potrafie przeczytac to co pisze, to inni tez.

Nie chce byc chamska i na Twoim poziomie, ale Twoim wypowiedziom brakuje poprawnosci gramatycznej, przecinkow i duzych liter ( twory, ktorymi zaczyna sie slowa w nowy zdaniu na przyklad)

Alem chamska. A co! Jak mnie ktos wkurzy...

Kurde, jest tyle forow na necie, ze moze gdzies zagrzejesz sobie miejsce z Twoimi problemami. Choc nie wiem-musial bys trafic na kolko wzajemnej adoracji...Bedziecie sobie mogli miodkowac.

Tutaj...

To my juz Panu podziekujemy.

Ewa



Temat: pytanie w spawie zharmonizowania






| Oczywiscie!

Nie jestem pewien czy jest to takie czywiste.

| "H" jest twardsze, bardziej gardlowe.
| "Ch" jest miekksze, mniej wyraziste.

Nie bardzo rozumiem, co masz na mysli mowiac "jest". Dla kogo jest? Dla
wiekszosci Polakow? Dla Ciebie? Czy moze myslisz, ze powinno byc? Czy
badalas
to czy mowisz to co mowi slownik?

| Szczegolnie mozna roznice te rozninice zauwazyc w gwarze slaskiej,
| goralskiej, kresowej, czasami (rzadko) warszawskiej.

W tym rzecz, ze w tych gwarach mozna to zauwazyc, bo chyba jedynie tam sa
to
dwa rozne dzwieki i chyba nie jest jednak tak, ze w pozostalych dialektach
roznica jest mniejsza--jej prawdopodobnie w ogole nie ma.


Bzdura!

Nie ma różnicy tylko w wymowie ludzi, którzy nie czują esencji języka.
Proszę posłuchać Kuby Strzyczkowskiego z PR3, codziennie między 12:00 a
13:00,
który może być dla wielu wzorem dykcji, a bynajmniej nie posługuje się żadną
gwarą,
tylko polszczyzną tzw. ogólną, czy też literacką.

TAM TO NA PEWNO BĘDZIE SŁYCHAĆ!

Jak mówi się "herbatka", "Honoratka", "hrabina", "harcerz", "haft".

Zupełnie inaczej, niż np. "chusteczka", "chwilka", "chlebek", czy też
"choinka".

Jeśli ktoś nie słyszy różnicy (czy też nie czuje potrzeby zaznaczania jej w
mowie),
moim zdaniem mówi co najmniej dziwnie, żeby nie powiedzieć - źle.
O trudnościach z ortografią nie wspomnę, bo jak też zapamiętać różnice w
pisowni
tychże wyrazów, skoro nie czuje się różnicy w ich wymowie? Rozumiem, że
wtedy
pisanie przez H czy CH nie robi różnicy...
Myślę, że jednak lepiej "słyszeć, co i jak się mówi". Wówczas nie ma
problemów z ortografią.

PS: Jeśli Kuba Strzyczkowski nie wystarczy jako autorytet dykcyjny,
polecam pana Ignacego Gogolewskiego, nagrania Kabaretu Starszych Panów (z
piosenką o HERBATCE!),

PS2: Na ostatnim konkursie ortograficznym dla młodzieży, w katowickim
"Spodku", aktorzy czytali dyktando.

interpunkcją, ani też z ch, h - dzięki dobrej dykcji
czytajacych i uważnemu słuchaniu...





Temat: kto zdaje maturke w tym roku???
I tu sie Wacku mylisz. Jak masz dysgrafie stwierdzona to nei maja prawa cie nie przeczytac. Jak sami nie dadza rady do do grafologa. Tam na tym zaswiadczeniu niby jest, ze mam sie starac... kto mi udowodni, ze sie nei staralem Poza tym skoro tez nieczytelnie piszesz to wiesz, ze zeby sie postarac to trzeba miec wiecej czasu... jest cos takiego, ze jezeli twoje pismo jest bardzo nieczytelne to ci dadza na kompie pisac. Mi dyrek wciskal maszyne do pisania, ale nei skorzystalem. W gruncie rzeczy jak sie uprzesz to ci nawet dodatkowy czas przysluguje.
A jesli juz mamy podwazac wiarygodnosc tych zaswiadczen to zgodze sie, ze kazdy moze sobie cos takiego zalatwic. Co prawda oni maja jakies swoje kryteria typu: nie konczy wyrazow czy cus takiego, ale ja przy okazji dysgrafii mam dysortografie Nie wiem jak to sie stalo, no wlasciwie to wiem. Jak dala mi te testy to tam byly rowniez testy z ortografii, ja myslalem ze mnie to nie dotyczy, wiec nie uzupelnialem. Choc tak naprawde bym chyba tego nie wypelnil. Tam byly pytania z 3 klasy podstawowki. Po jakich spolgloskach piszemy "ch" i tego typu. No niby skad ja to mam wiedziec jak ja w szkole juz tylko literature mam, bo gramatyke skonczylem w gimnazjum. Jak juz wczesniej wspomnialem nie wypelnilem tych pol(te badania trwaja 3 godziny, a te testy dali mi pod koniec zabawy). Przychodzi zaswiadczenie i sie okazuje ze milesiu ma dysortografie, a z dyktand zawsze w czolowce klasy sie plasowalem. Kiedys w podstawowce to nawet na konkursie z dyktand bylem, a tu taki lol. Facetka od polaka malo mnei wzrokiem nie zabila jak ujrzala ten papierek.
W moim szkolnym zyciu to zaswiadczenie wiele zmienilo. W ogole inaczej mnie traktuja. Tak jakby sie bali Uwielbiam to. Najlepsze jest to, ze mieli ze mna przed probnymi wielki problem, bo... nie wiedzieli jak postepowac. Wytyczne z OKE byly dla nich jak zbawienie.



Temat: Dyktando GG
Zwycięzcy Gadu-Dyktanda 2008

Historia trzech przyjaciół była się motywem przewodnim drugiej edycji internetowego dyktanda. Nikt nie napisał całego tekstu poprawnie, jednak różnica między zwycięzcami a "błędowymi" rekordzistami była spora.

Katarzyna Ryczko, 22-letnia studenta Szkoły Głównej Handlowej, została zwyciężczynią drugiej edycji Gadu-Dyktanda. Internetowa wersja dyktanda nie była jej pierwszym sprawdzianem wiedzy ortograficznej - w podobnych konkursach bierze udział od wielu lat. Po raz pierwszy jednak zajęła pierwsze miejsce.

Trwa ustalanie tożsamości osoby, która zajęła drugie miejsce, natomiast na trzecim uplasował się 20-letni Sławomir Rudnicki z miejscowości Zakręt.

Dyktando pisała po raz drugi i, jak przyznaje, sprawiło jej ono sporo problemów, zwłaszcza w przypadku nazw własnych, które pisała intuicyjnie. Nie tylko jednak zwyciężczyni miała problemy z bezbłędnym napisaniem tekstu, składającego się z dwunastu zdań. Uczestnicy popełnili średnio od 40 do 50 błędów, przy czym te osoby, które zajęły pierwsze trzy miejsca zrobiły średnio 9,33 błędów. Największa liczba błędów - 100.

Tekst, podobnie, jak podczas pierwszej edycji Dyktanda, przygotował i odczytał prof. Jerzy Bralczyk. Nie krył także zadowolenia z faktu, że tak wiele osób postanowiło zmierzyć się z zawiłościami ortograficznymi języka polskiego. Zainteresowanie Gadu-Dyktandem było bardzo duże - od momentu rozpoczęcia rejestracji na numer GG:8899 wysłano 128.665 wiadomości.

Na zdobywców trzech pierwszych miejsc czekają nagrody: laptop, aparat cyfrowy, odtwarzacz mp3, Wielkie Słowniki Ortograficzne PWN, multimedialne zestawy do nauki jęz. angielskiego.

idg.pl



Temat: Wasze zainteresowania...
Nie mam AS,ale się wypowiem

Gdy byłam dzieckiem bardzo interesowały mnie telefony komórkowe.
Miałam zeszyt,do którego wklejałam zdjęcia,wycinki artykułów,zestawienia modeli.
Uczyłam się ich na pamięć,zawsze pytałam ludzi jaki mają telefon,
a nawet jak nie pamiętali to ja wiedziałam
Uczyłam się także numerów do biur obsługi i stawek za połączenia oraz sms-y w każdej sieci.
To były czasy,gdy ludzie dopiero zaczynali kupować telefony i nie bardzo się na nich znali,
szczególnie dorośli.Zawsze wielką radość sprawiały mi sytuacje,gdy np.byłam na przyjęciu
i dorośli dawali mi swoje telefony żebym im coś ustawiła,zmieniła,
albo członkowie rodziny brali mnie ze sobą do salonu gdy mieli zamiar kupić telefon
To trwało jakieś 4 lata.

Poza tym zawsze lubiłam czytać o ludziach,pisząc najogólniej.
Interesowały mnie choroby,życiorysy.
Odkąd pamiętam wycinam ciekawe artykuły i wkładam je do teczki.
Przez ostatnie kilka lat szczególnie rzuciło mi się na psychologię.

Ponadto uwielbiam piękne zdjęcia.Nieważne co przedstawiają.
Wycinam je i chomikuję,do teczki lub wklejam do zeszytu.
Podobnie z rysunkami,skaczę po stronach internetowych i zapisuję ich setki.

Kolejna rzecz to ortografia,zawsze czytałam reguły pisowni,chodziłam na konkursy,uwielbiałam dyktanda.
Prawdopodobnie dlatego,że nigdy nie musiałam zbytnio się trudzić by przyswoić zasady pisowni.
Nie jestem osobą pracowitą,lubię robić to,co przychodzi mi z łatwością.
Mogę się czemuś całkowicie poświęcić po warunkiem,że jestem w tym dobra.
Stąd np.brały się w późniejszym okresie edukacji różnice w moich ocenach;
dosłownie na 2-3 przedmiotach brylowałam,a reszta kompletnie leżała.

Obecnie nie mam jakichś nietypowych zainteresowań;w oczy rzuca się raczej ilość czasu,
jaką na nie poświęcam.Czasem przez kilka tygodni codziennie oglądam co najmniej jeden film,
czasem przez kilka godzin uczę się słówek,rysuję,zarywam przez to noce.
Jestem jedną z tych osób,o których mówi się,że nie znają umiaru.
Myślę,że akurat tutaj nie jest to czymś oryginalnym.



Temat: Dysleksja
To może i ja się dopiszę, jako "szczęśliwy" dysgraf. W sumie wydaje się to być dość odmienny problem od dwóch pozostałych, z którymi jest wrzucany do jednego worka. Rzecz u mnie wyszła na konkursie polonistycznym w zeszłym roku, kiedy to nie zdążyłem przepisać pracy, a v-ce dyrka po zobaczeniu pracy zapytała się, czy miałem robione badania.. W sumie to gdy już się na nie wybrałem, to zdziwiła mnie ich kompleksowość: od testu ortograficznego poczynając, przez pracę pisemną, dyktando, sprawdzanie słuchu, na rozmowie z psychologiem i zadaniach na inteligencję kończąc.. Efekty były w sumie dość ciekawe - sporo rzeczy ponad normę, ortografów ani śladu, kreślenie znaków w dół. Sprowadza się to mniej więcej do tego, że nie jestem w stanie narysować od ręki prostej linii, dobrze odwzorować rysunku patrząc na niego, a pisząc czytelnie/starannie/normalnie/co_kto_woli robię to po prostu wolniej.. Zaskakujące tutaj jest to, że przy robieniu notatek na lekcjach jakoś nigdy nie mam problemów, w przeciwieństwie do niektórych całkiem zdrowych okazów, które drą się wniebogłosy "Jeszcze nie!". Co więcej, znam kilku dyslektyków, którzy popełniają błędy nie częściej niż większość albo też nie robią tego wcale, więc tak naprawdę to nie choroba a faktyczne oczytanie i praktyka decydują o poprawności. Jest też inna rzecz, którą np. Cambridge uwzględnia przy swoich egzaminach, zwaną "error of the hand", polegającą na nieświadomym przeinaczaniu wyrazów, tyle tylko, że dotyczy to jednego błędnego wystąpienia wyrazu. Co do Twojej osobliwości, mości An'ie, to niestety nie jest to nic dziwnego, a na dokładkę ma nawet nazwę - interpunkcja emocjonalna Wracając jeszcze do wątku upośledzeń, to mimo wszystko zarówno zdolność przyswajania sobie różnych przedmiotów jak i poprawnego pisania z inteligencją związek ma i to z samej definicji tego czynnika, bo czymże inteligencja jeśli nie zdolnością kojarzenia faktów? To właśnie, a nie co innego, decyduje o zdolności zrozumienia takich czy innych zjawisk, procesów jak i weryfikacji tego co się pisze. O ile pamiętam z dawna przeprowadzony test, to moje IQ mieści się gdzieś między 120 i 130, co wydaje się w pewien sposób rzutować zarówno na poprawność gramatyczną, jak i oceny w szkole, ale że tak powiem, de gustibus et coloribus non est disputandum..



Temat: Lekcja wiedzy o sąsiadach
ewa.jarzębowska@olsztyn.agora.pl 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 10-03-2006 21:35

Trudne dla gimnazjalistów słowa to exodus, ludność autochtoniczna, Kościół Ewangelicko-Augsburski i Autokefaliczny Kościół Prawosławny. Tak mówili Ci, którzy wczoraj pisali miejskie dyktando.

Konkurs ortograficzny i nauka o mniejszościach narodowych i etnicznych Warmii i Mazur - to dwie rzeczy, które udało się połączyć w piątek w Gimnazjum nr 9.

Nastolatki z prawie wszystkich olsztyńskich gimnazjów mierzyły się z ortografią pisząc dyktando na temat mniejszości na Warmii i Mazurach. Po jego zakończeniu

uczniowie przyznali, że trudne były te słowa, których nie rozumieli: exodus, ludność autochtoniczna...

Po dyktandzie można było obejrzeć wystawę o Ukraińcach, Niemcach, Warmiakach i Mazurach. Zrobiły ją dzieci, które same wyszukały w domach naczynia, ikony, koszule ukraińskie, serwetki, a nawet kapelusz bawarski. Same też znalazły potrzebne informacje historyczne. - Podczas przygotowywania wystawy okazało się, że co 10. uczeń należy do którejś z mniejszości, tak jak 10 proc. mieszkańców Warmii i Mazur - przyznaje Iwona Jóźwiak, nauczycielka historii.

Można było też spróbować narodowych kuchni. Na stole była kapusta z kiełbasą, barszcz, pierogi z serem, ziemniakami i skwarkami. Był też smalec zrobiony przez polonistkę.

Już wcześniej szkoła przy ul. Wańkowicza 1 opracowała projekt na przybliżanie dzieciom wiedzy o mniejszościach - dostała na to grant 1,5 tys. zł . Stąd wczorajsza impreza. To nie koniec. Nauczyciele przygotowali ankietę na temat mniejszości narodowych w Polsce. Wypełniali ją anonmimowo sami gimnazjaliści, ale wcześniej musieli porozmawiać z rodzicami i dziadkami o korzeniach rodzinnych i mniejszościach na Warmii i Mazurach. Wyniki ankiety przedstawiono na wczorajszej wystawie. Okazało się, że nastolatki myślą tymi samymi stereotypami, które funkcjonowały 50 lat temu: Polak jest gościnny i katolik, Warmiak sympatyczny, Mazur gospodarny, Niemiec nowoczesny, a Ukrainiec brudny.

- Rozmowy ze starszymi utrwalają stereotypy i nie zawsze są dobre dla samodzielnego osądu. W szkole rozmawiamy o tym z uczniami. Po dwóch latach znowu zrobimy ankietę i zobaczymy, jakie będą ich opinie - mówi Iwona Jóźwiak, nauczycielka historii. - Historia jest ciekawsza, gdy szukamy informacji o rodzinie albo bliskich miejscach. Po co mam omawiać plan średniowiecznego miasta na przykładzie Krakowa, jeśli mogę mówić o Olsztynie i dzieci mają miasto przed oczami - dodaje nauczycielka.

Dyktando dla gimnazjalistów

„(...) Warmia i Mazury obejmujące swoimi granicami historyczną południową część dawnych Prus Wschodnich były zawsze regionem zróżnicowanym narodowo i religijnie. Druga wojna światowa przyniosła exodus mieszkańców, lecz dzięki akcji osiedleńczej i na skutek akcji &raquo;Wisła &laquo; nasze województwo cechuje się obecnie największą mozaiką narodowościową w Polsce. Region zamieszkują: Ukraińcy, Niemcy, Białorusini, Romowie i Rosjanie.

Oddzielnym zagadnieniem jest rodzima grupa Warmiaków i Mazurów. Część z nich uległa asymilacji, część znalazła się w stowarzyszeniach mniejszości niemieckiej. Do najważniejszych należy Mazurskie Stowarzyszenie Ewangelickie.

Województwo warmińsko-mazurskie w swojej historii cechowało się dużą tolerancją religijną, dlatego osiedlili się na tym terenie wyznawcy różnych Kościołów (kościołów), prześladowani w krajach swojego zamieszkania. Obecnie przebywają tu nawet przedstawiciele buddyzmu i religii muzułmańskiej. Największe środowiska skupia: Kościół Bizantyjsko-Ukraiński, Ewangelicko-Augsburski i Autokefaliczny Kościół Prawosławny. Większość Kościołów (kościołów) niekatolickich skupiona jest w Polskiej Radzie Ekumenicznej (...)".




Temat: Dni Gniezna 2006
W dniach od 19 do 30 kwietnia 2006 roku potrwają tradycyjne już obchody imienin naszego miasta, czyli Dni Gniezna.
W tym roku Urząd Miasta zdecydował się na zaproszenie dwóch dużych gwiazd, które zagrają na Rynku, jednak do obchodów imienin zostaną włączone także imprezy związane z rokiem istnienia Galerii Gniezno. Z tej okazji, firma Polimeni również zaprosiła znanego wykonawcę.

I tak, już 21 kwietnia, o godzinie 21 rozpocznie się koncert Maryli Rodowicz. Natomiast 30 kwietnia, o 20:30 zagra zespół Golden Life. Oby dwa koncerty odbędą się na Rynku. Z kolei 28 kwietnia, na parkingu przed Galerią Gniezno zagra K.A.S.A. (znany także jako Krzysztof Kasowski).

Ponadto obchody Dni Gniezna obfitują w wiele innych wydarzeń kulturalnych. Dokładny plan (zaczerpnięty ze strony internetowej UM) prezentuje się następująco.


19 kwietnia 2006 r. (środa)
• inauguracja Międzynarodowego Festiwalu Rzeźby - Rynek - godz. 15:00

20-28 kwietnia 2006 r. (czwartek-piątek)
• lunapark "MEGA" - ul. Paczkowskiego

21 kwietnia 2006 r. (piątek)
• sesja Rady Miasta Gniezna wspólnie z delegacją radnych z miasta partnerskiego Veendam/Holandia
• plener plastyczny "Imieniny ul. Św. Wojciecha" - godz. 10:00
• plener plastyczny dla szkół "Laurka dla mojego miasta" pt. "Wioska miast partnerskich" - ul. Chrobrego, ul. Św. Wojeciecha, deptak, Rynek - godz. 12:00
• Biesiada Polska pod hasłem "Szneka z glancem", program artystyczny, serwowanie potraw polskich przez gnieźnieńskich restauratorów, cukierników, piekarzy - Rynek - godz. 15:00
• koncert - gwiazda wieczoru Maryla Rodowicz - godz. 21:00 - Rynek

22 kwietnia 2006 r. (sobota)
• uroczysta Sesja Rady Miasta

22-23 kwietnia 2006 r. (sobota-niedziela)
• uroczystości świętowojciechowe (procesje)

23 kwietnia 2006 r. (niedziela)
• koncert chóru z Litwy - Katedra - godz. 15:00
• "Imieninowy dar Ósemki" - koncert w Teatrze - godz. 18:00

24 kwietnia 2006 r. (poniedziałek)
dyktando ortograficzne "O złotą stalówkę" dla szkół godz. 10:00 w Szkole Podstawowej Nr 2
• koncert chóru z Litwy w Kościele Farnym - godz. 17:45

25 kwietnia 2006 r. (wtorek)
konkurs plastyczny pt. "Emilia Waśniowska - dzieciom, dzieci - Emilii Waśniowskiej" - sala MOK
• III Gnieźnieńskie dyktando ortograficzne "O złotą stalówkę Prezydenta Gniezna" - sala MOK godz. 16:00

26 kwietnia 2006 r. (środa)
• Polimeni Cup - turniej piłki nożnej dla szkół gimnazjalnych - boisko w G-2
• 50-lecie Muzeum Początków Państwa Polskiego
• sesja popularno-naukowa - godz. 9:00
• otwarcie wystawy "Pokój i dobro. Franciszkanie konwentualnie, klaryski w Wielkopolsce" - godz. 12:00

28 kwietnia 2006 r. (piątek)
• Międzynarodowe Warsztaty Plastyczne - MDK
• urodziny Galerii Gniezno - koncert gwiazdy K.A.S.A.

29 kwietnia 2006 r. (sobota)
Dzień niemiecki - zakończenie roku "Polsko-Niemieckiego" pod patronatem Ambasadora Niemiec
Program prowadzi Steffen Mőller.

• Parada Europejska ulicami miasta Gniezna - godz. 12:00
• Biesiada Niemiecka na Rynku, "Europejska Wioska Miast Partnerskich"
• teatr kulinarny: smażenie niemieckich kiełbasek - "Bratwurst" na wielkiej patelni, gigantyczny szaszłyk
• koncert orkiestry dętej
• otwarcie wystawy rzeźb Międzynarodowego Festiwalu ul. Łubieńskiego - godz. 17:00
• Wspólna zabawa - koncerty zespołów niemieckich i polskich pod hasłem "Muzyka nie zna granic":
Zespół "Tyrolia Band" - godz. 13:00
Zespół "EXE" - godz. 18:00
Zespół "HEEH" z Niemiec - godz. 20:00
• Pokaz "Muzyka w ogniu" - godz. 21:30

30 kwietnia 2006 r. (niedziela)
• IV Międzynarodowy Bieg Europejski - 10 km ulicami Gniezna - godz. 15:00 dla przedszkolaków, godz. 17:00 - kategoria open
• koncert gwiazdy Golden Life - godz. 20:30 - Rynek




Temat: Moher? Trudne słowo?

Moher? Trudne słowo

Kluczbork. Teresa Glomb z gimnazjum w Bogacicy najlepiej napisała powiatowe dyktando. Zrobiła tylko jeden błąd. Ale byli i tacy, którzy popełnili ich 19.


- Dyktando nie było trudne - mówi Anita Gizicka z Gorzowa Śl. Za nią tekst pisze zwyciężczyni, Teresa Glomb, gimnazjalistka z Bogacicy.

Trzydziestu uczniów z 11 gimnazjów z powiatów oleskiego oraz kluczborskiego zmierzyło się wczoraj z językiem polskim.
Dyktando przygotowała Iwona Baldy, metodyk języka polskiego z Powiatowego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli, który zorganizował konkurs. Opowieść o harcach małego chomika dyktowała uczniom Monika Kluf, reporterka kluczborskiego odziału nto.
W tym czasie polonistki - Wioleta Niedźwiecka i Czesława Zabłocka - prowadziły konkursy ortograficzne dla kibicujących uczestnikom uczniów. W ogólnej klasyfikacji wygrała "piątka" z Kluczborka.

- To dyktando nie było takie proste - stwierdziła Joanna Ostrowska z gimnazjum w Byczynie. - Miałam problem z napisaniem "w tę i we w tę".
Inni zastanawiali się, jak się pisze moher. - Moherowe berety to ostatnio dość popularne pojęcie - żartował Maciej Krupa z PG nr 3 w Kluczborka.
Co robić, by pisać bezbłędnie? - Dużo czytać - radzi tegoroczna mistrzyni ortografii Teresa Glomb.
Iwony Baldy nie była zachwycona poziomem tegorocznego dyktanda. Były prace nawet z kilkunastoma błędami. Po dyktandzie Monika Kluf odpowiadała na pytania uczniów. Dodatkową atrakcją dla wszystkich uczestników dyktanda będzie wycieczka do redakcji nto.

Zwycięzcy !
I miejsce. Teresa Glomb, PG nr 2 w Bogacicy
II miejsce. Daria Witkowska, PG w Wołczynie
III miejsce. Magdalena Marek, PG nr 1 w Kluczborku
Wyróżnienie. Beata Olechowska, PG nr 2 w Bogacicy.

Spróbuj napisać dyktando

http://www.nto.pl/pliki/mp3/dyktando.mp3

Uruchom plik dźwiękowy (1,8 MB) z nagranym dyktandem i spróbuj je napisać poprawnie.
Następnie sprawdź, czy zdarzyły Ci się jakieś błędy. Poprawny tekst jest poniżej. Powodzenia!

Harce małego chomika
Chomik Okruszek, blisko spokrewniony z nutrią i jeżozwierzem, był miłym drapichrustem. Ten przybysz ze stepów Mandżurii bezsprzecznie najbardziej lubił chuliganić. Często, zachowywał się haniebnie, nic a nic nie mogło go powstrzymać od bisurmanienia. W swoim przytulnym wiwarium urządzał najdziksze harce. Z rzadka zachowywał się grzecznie. Hycał w te i we w te, chrzęścił ściółką, skakał wzwyż i w dal. Bywało, że fikał koziołki i wywijał hołubce od swego legowiska do przeciwległego kąta. Najszczęśliwszy był jednak wówczas, gdy udało mu się cichaczem pierzchnąć ze swojego domku. Rozpoczynał wówczas pełną przygód wędrówkę po mieszkaniu. Szkód, których wtedy narobił, nie sposób zliczyć.
Raz na przykład zwietrzył na obrzeżu stołu hodowlę rzeżuchy, którą uważał za wielkie ohydztwo. Od razu wiedział, co zrobić. Chyłkiem, tak, żeby nikt go nie spostrzegł, wspiął się na stół i w okamgnieniu zniszczył cały zasiew zieleniny. Jeszcze zziajany po tym hultajstwie, bardzo jednak z siebie dumny, przeskoczył na koszyk, w którym leżał zwój moheru. Tak długo tarzał się w wełnie, aż doszczętnie ją skudłacił i poplątał. Rozbójnika odnaleziono na miejscu przestępstwa, gdyż po tych harcach zmorzył go sen.
Kiedy indziej dostał się Okruszek do schowka na pościel. Nieumyślnie rozciął poszwę pierzyny i omal nie utonął w piórach. Długo jeszcze potem kichał, prychał, fukał. Drobiny pierza ciągle bowiem łaskotały go w kształtny nosek. Nierzadko zdarzało się, że z wielu swoich wypraw wracał chomik w znacznie gorszym stanie.

źródło: www.nto.pl

Takie dyktando to nie dla mnie Nie mam talentu do pisania takich rzeczy A co Wy sądzicie o tym tekście? Był trudny czy łatwy? Poradzilibyście sobie z tym tekstem?



Temat: konkurs


   Gdzie mogę znaleść jakieś informacje o konkursie ortograficznym? Mowa tu
oczywiście o tym kokursie, o którym tak głośno ostatnio w mediach:-)


Tu jest tekst dyktanda 1999 (ze strony Trójki):

Wyimki z diariusza wojażu: Marzenia i mrzonki

Jako niespełna pięcioipółletni brzdąc nie raz, nie dwa snułem marzenia o podróżach w
nieznane krainy. Dziś, przyprószony co nieco siwizną nauczyciel polonista, mógłbym je
sfinalizować. Niestety, improwizowane naprędce codwutygodniowe konsultacje z małżonką i
córką jedynaczką okazywały się nazbyt nużące. Pierwsza z nich, na przemian rozpromieniona i
roztrajkotana, chodząc wkoło stołu, powtarzała w kółko nieswoim głosem:
- Nie po to harowaliśmy w oświacie tyle lat, żeby teraz gdzie bądź, kiedy bądź, jak bądź i
wszystko roztrwonić.
- Tak, tak   potakiwałem   hiperinflacja wprawdzie minęła, ale wskaźnik cen zmierzał wciąż
wzwyż i wcale nie zamierza się zniżyć.
Jak by sfinansować wspólny wojaż? Za półdarmo niczego sensownego się nie dostanie.
Całorocznych oszczędności   jakkolwiek by liczyć   na pewno nie wystarczy, gdyż
superzarobków nie osiągała też nigdy moja żona, ekskierowniczka Szkoły Podstawowej nr
[numer] 5 w Busku Zdroju.

Córuchna, zatrudniona także w budżetówce niemundurowej, tupnęła nóżką w upstrzonej cętkami
ciżemce i powiedziała: - Niechżeż wujostwo spieniężą z pięć guldenów holenderskich albo
sięgną do konta w Banku Śląskim SA.
- Niechby zapłacili z nami fifty-fifty   zaproponowałem półszeptem i trochę półżartem,
żeby moja unurzana w miodzie pożądliwość nikogo nie użądliła.

dyktando nr 2:

Wyimki z diariusza wojażu (2) Rozstrzygnięcie

Dokąd by jechać? Niech no by ktoś doradził. Wszakże nie sztuka dać się obłupić ze skóry i
wyzuć się z bez mała ośmioipółletnich oszczędności. Jednak niepodobna już było wyrzec się
hołubionego w marzeniach tournée. Zrazu zamierzaliśmy lecieć LOT-em do RFN-u, jednakże
przeważył samochód i Sycylia.
Kompletując najpotrzebniejsze wyposażenie, przetrząsnęliśmy spichrze wujostwa, którzy słyną
z chomikowania. Wygrzebaliśmy przewodnik Larousse a sprzed wojny i stary
dziewiętnastowieczny polski instruktarz. Współczesnego instruktażu nie poskąpili nam
druhowie, nie najgrzeczniejsi, ale za to na poziomie zawodowstwa znający ojczyznę Niccola
Machiavellego i gusty mafiosów. Kazali nam wziąć ze sobą fotooffsetowe odbitki paszportów.
Coczwartkowa średnioterminowa prognoza meteorologiczna nie była niepomyślna. Zamontowałem w
peugeocie zestaw głośno mówiący dla telefonu komórkowego. Chciałem się raz-dwa spakować,
więc obie panie wrzucały luzem do wozu mini- i midispódnice. Żeby uniknąć hipochondrii,
upchnęliśmy w bagażniku żywności w bród, bo choć obżartuchami nie jesteśmy, nie dojadać nie
zamierzaliśmy. W noc przed wyjazdem prześladowały mnie we śnie erynie, potem obskoczyły
fauny, które wreszcie przegonił sam Cerber i Bachus z bachantkami. Na aluzje o cudzołóstwie
żona stanęła w pąsach.
Na drodze wbrew prognozie mżyło, a niebo było niebieskawoszare. W półbrzasku minęliśmy
Konstancin-Jeziornę, kierując się na południo-zachód, na Kraków Płaszów, a nadwiślańskie
łęgi wyglądały, jakby się szadź [sadź] na nich osadziła.

=================================
   Łukasz Konewka , Optimus
http://www.man.poznan.pl/~lukask/
    A deszcz padał, i padał...
=================================





Temat: Legalność Gadu-gadu


I nie bronię nikomu korzystania ze słownika, nawet ortograficznego. Uważam
jednak, że student IV roku polonistyki, pisząc bez żenady: "a cóż w tym
takiego... po prostu - jak każdy fachowiec - znam swoje ograniczenia..."
- wystawia sobie w ten sposób stosowne świadectwo. I Ci, którzy go
popierają, pisząc coś w stylu: "...wielkie rzeczy - błądzić jest rzeczą
ludzką... ortografia to nie świętość" itp. itd. - razem z nim. Oczywiście:
ma pisać z błędami, to niech lepiej po ten słownik jednak sięgnie.


Czy z moich poprzednich postów wynika, że popieram niechlujność
ortograficzną? Przeciwnie: to Ty pisałeś, że zdarza Ci się robić literówki,
ale nie był to dla Ciebie powód do instalowania słownika.

słowo; każdy robi czasem literówki. Ja mam tego świadomość - Ty nie.
Błędy ortograficzne popełniane przez polonistę wyglądają nie tyle
kuriozalnie, ile wręcz gorsząco - żeby się przed ich popełnianiem uchronić,
używam automatycznego sprawdzania pisowni (nawet w kliencie gg).
Twoim zdaniem to dezynwoltura (o ile nie przestępstwo). Ja natomiast uważam,
że to właśnie wyraz dbałości o językową poprawność.


Owszem, ortografia to nie sacrum. Tylko kto twierdził, że jest? Ja?


A czy ja gdzieś sugeruję, że coś takiego powiedziałeś?


Najwygodniej polemizuje się z poglądami, które nie zostały w ogóle
wypowiedziane.


Rozumiem, że piszesz o swoim - a nie moim - stylu prowadzenia dysputy?


Jeśli ktoś prowadzi "dyskusję" w taki sposób, prezentuje
"liberalne podejście do ortografii" - a jednocześnie potrafi sobie
"wyrąbać" na swojej stronie potężną listę cnót wszelakich, jakimi (ponoć)
się cechuje, tudzież "zasług wartych kilku orderów" - to dla mnie zwykły
bufon.


Tym razem to Ty używasz wyłącznie erystycznych argumentów:
- czy, usiłując nie robić błędów, jestem ortograficznym liberałem? (Owszem,
pozwalam sobie na różnorakie "łindosy" czy "instantmesendżery" - ale trzeba
dużo złej woli, aby nie dostrzec, że są to zabiegi celowe i opatrzone
znakiem ironii);
- owszem, staram się nie robić błędów (podczas gdy Ty tolerujesz te wynikłe
z "omsknięcia ręki"), ale nie znaczy to chyba, że "wyrąbuję na mojej
stronie potężną listę cnót wszelakich" - dbanie o poprawność językową to
przecież powinność polonisty (nb., nie do końca zrozumiałem, co chciałeś
przekazać w tym zdaniu);
- nie wiem też, czy fakt, że mógłbym być "bufonem", ma jakiś związek z tym,
czy polonista powinien używać słownika ortograficznego. Wiem natomiast, że
argumentów "ad personam" zwykli używać ci, którzy nie potrafią
merytorycznie uzasadnić swojej opinii.


"Przyzwoity polonista", który jednak musi sięgać do słownika
ortograficznego, to postać nieistniejąca, po prostu hipostaza - jak np.
jakiś krasnoludek. No chyba, że po prostu kryteria "przyzwoitości" tak
bardzo zostały ostatnio obniżone. Przecież dyktanda, celem których jest
sprawdzenie umiejętności poprawnego pisania, to w podstawówce się pisze,
co tu gadać o maturze.


Nawet codzienne dyktanada nie gwarantują nieomylności (która, jak powiadają,
leży w boskiej domenie). Błędy zdarzają się nawet tym, którzy na co dzień
ich nie popełniają. Stąd u mnie włączony ASpell.
A polonistą - wybacz - jestem przyzwoitym: u dobrych naukowców pisałem
piątkowe prace, jedna z nich zajęła rok temu drugie miejsce na konkursie
prac rocznych, mam średnią 4,85...
Owszem, wiele mi brakuje - ale uważam, że na miano "przyzwoitego" studenta
zasługuję.


Dobra, ja wymiękam - zdaję sobie sprawę, że w epoce obowiązującego "stylu"
owsianego (tj. "róbta, co chceta") stawianie jakichkolwiek wymagań (a już,
uchowaj Boże, samemu sobie...), to tzw. "upierdliwość". TOLERANCJA - także
na epidemię "dysleksji i dysgrafii" - ot, co się liczy...


Nie nawiązujesz do moich postów, prawda?


EOT ostateczny.



na pręgierzu ponarzekaj na współczesnych polonistów. Bylebyś mnie z
nazwiska nie wymieniał - bo założę się, że (tak, jak w tym poście) będziesz
nawiązywał do hipotetycznych poglądów jakiegoś fantasmagorycznego
polonisty-potwora.
Zdrowia życzę
- Łukasz.





Temat: Gimnazjum nr 10
Gimnazjum nr 10

ul. Harcerska 8/10, 91-710 Łódź

tel. 656 24 85

e-mail: gimnazjumnr10@wp.pl

www: gim10.szkoly.lodz.pl

Klasy: matematyczno-informatyczna z elementami przedsiębiorczości, humanistyczno-teatralna, sportowa, ogólna.

Języki obce: angielski, niemiecki, rosyjski

Średnia szkolna z ubiegłorocznego egzaminu końcowego:

część humanistyczna - 34,88 pkt.

część matematyczno-przyrodnicza - 24,26 pkt.

Liczba uczniów w szkole: 382

Średnia liczba uczniów w klasie: 29

Godziny zajęć: 8-15.20

Komunikacja: w pobliżu gimnazjum zatrzymują się tramwaje linii: 1, 6 autobusy: 51, 56, 57, 60, 64, 67, 81, 85, 87, 88.

Liczba ubiegłorocznych absolwentów: 155

W liceach ogólnokształcących naukę kontynuuje: 95

W liceach profilowanych: 17

W technikach: 35

W zawodówkach: 8

Imprezy cykliczne: ,,Festiwal Sztuk Wszelakich” - impreza integrująca młodzież z osobami niepełnosprawnymi, ,,Dzień Krajów Unii Europejskiej”, warsztaty dla uczniów podstawówek, Szachowe Mistrzostwa Łodzi Szkół Gimnazjalnych, Mistrzostwa Łodzi w Szybkim Czytaniu, konkurs wojewódzki ,,Województwo inne niż wszystkie”, międzyszkolny konkurs: na ,,Fraszkę o...”, międzygimnazjalny konkurs ekologiczny „Przyroda woła ciebie”, turnieje sportowe, międzyszkolny konkurs o Janie Pawle II, festiwal talentow i pasji, pomoc schronisku dla zwierząt, „Mistrz ortografii” szkolne dyktando dla wszystkich uczniów, kiermasz kartek i stroików świątecznych, warsztaty psychoedukacyjne

Zajęcia pozalekcyjne: koła: biologiczne, geograficzne, matematyczne, języka niemieckiego, angielskiego, literacko-recytatorskie, Techniki Pracy Umysłowej, szybkiego czytania, ekologiczne, teatralne, Miłośników Języka Rosyjskiego; kluby: przyjaciół książki, europejski, szachowy, warcabowe; zespół wokalno-taneczny, gazetka szkolna ,,Wieści z Harcerskiej”, gazetka internetowa ,,Super Dziesiątka”, kawiarenka internetowa, szkolne koło PCK i LOP, gimnastyka korekcyjna, tenis stołowy, unihokej, karate, piłka nożna (dziewcząt i chłopców ), siatkówka, koszykówka, zajęcia wyrównawcze, powtórka przed egzaminem

W szkole jest 17 komputerów w 1 pracowni informatycznej

Obiekty sportowe: sala gimnastyczna, siłownia, sala do gry w tenisa stołowego, boisko do: piłki nożnej, piłki ręcznej, siatkówki, koszykówki, bieżnia lekkoatletyczna, skocznia do skoku w dal

Szkoła chwali się: certyfikatem „Szkoły z klasą”, uczestnictwem w programie ,,Mądre dziecko” (treningi skutecznego uczenia się i szybkiego czytania - dwukrotne mistrzostwo Łodzi w szybkim czytaniu), członkostwem Klubu Szkół Tolerancji (prezentowała osiągnięć w Pałacu Prezydenckim), program ,,Czy naprawdę jesteśmy inni? - Razem w naszej szkole” - działania na rzecz osób niepełnosprawnych, stały kontakt z Zespołem Szkół Specjalnych nr 3, ze Specjalnym Ośrodkiem przy ul. Tkackiej, Katolickim Stowarzyszeniem Osób Niepełnosprawnych ,,Caritas” i V Domem Pomocy Społecznej, uczestnictwem w akcji „Kolorowej Tolerancji” i „Festiwalu Dialogu Czterech Kultur”, organizacją warsztatów teatralnych i współpracą z Teatrem Jaracza, osiągnięciami w turniejach sportowych i przedmiotowych,

Jest bufet z ciepłymi posiłkami

Opieka medyczna: pielęgniarka dwa razy w tygodniu, lekarz dwa razy w miesiącu

Spośród kandydatów spoza rejonu pierwszeństwo mają ci, którzy osiągną najwyższą średnią ocen i dobrą ocenę z zachowania



Temat: Gimnazjum nr 43
Gimnazjum Nr 43

ul. Powszechna 15, 93-321 Łódź

tel. 645 93 04

e-mail: lodz_gimn_43@edu.apple.pl

www: edu.apple.pl/43_lodz/default.html

Klasy: integracyjna, dwujęzyczna z wykładowym niemieckim, klasa z dwoma językami

Języki obce: angielski i niemiecki.

Średnia szkolna z ubiegłorocznego egzaminu końcowego:

częśc humanistyczna - 35,98 pkt.

część matematyczno-przyrodnicza - 28,8 pkt.

Liczba uczniów w szkole: 736

Średnia liczba uczniów w klasie: 28

Godziny zajęć: 8-15.30

Komunikacja. W pobliżu gimnazjum zatrzymują się tramwaje linii: 5, 6, 15 autobusy: 52.

Liczba ubiegłorocznych absolwentów: 247

W liceach ogólnokształcących naukę kontynuuje: 184

W liceach profilowanych: 20

W technikach: 29

W zawodówkach: 14

Imprezy cykliczne: Turniej Klas Integracyjnych - wszystkie szkoły integracyjne rywalizują w konkursach sportowych, plastycznych, komputerowych; sobotnio-niedzielne rajdy; dyktando "Mistrz Ortografii", konkurs szkolnych formacji tanecznych; "W kręgu kultury" - międzyszkolne coroczne imprezy międzyprzedmiotowe np. Dzień Niemiecki (przybliżanie epok i kultury Niemiec we współpracy z rodowitymi Niemcami oraz UŁ, warsztaty, sesja plakatowa, kulinaria, muzyka, obyczaje), Dzień Brytyjski - przybliżenie kultury Wielkiej Brytanii; semestralne sprawdziany dla uczniów uczących się języka niemieckiego i angielskiego oraz przedmiotów egzaminacyjnych.

Zajęcia pozalekcyjne: koła matematyczne, biologiczne, polonistyczne, fizyczne, historyczne, europejskie, komputerowe, gazetka szkolna, koło teatralne i koło Caritas, kronika szkolna, zajęcia sportowe: siatkówka, lekkoatletyka, koszykówka

W szkole jest 21 komputerów i 2 pracownie informatyczne.

Obiekty sportowe: pięć sal gimnastycznych, w tym dwie duże i siłownia, basen w SP nr 190 - dla uczniów biorących udział w zajęciach sportowych

Szkoła chwali się: klasami integracyjnymi i budynkiem przystosowanym do potrzeb niepełnosprawnych, wykwalifikowaną kadrą, opieką pedagogów i psychologa, logopedy i rehabilitanta, klasami dwujęzycznymi (sześć godzin niemieckiego w tygodniu, przygotowanie do certyfikatu I stopnia, wymiana uczniów ze szkołą w Freiburgu), laureatami wojewódzkich konkursów przedmiotowych, projektami robionymi wspólnie ze szkołami z Hiszpanii, Holandii i Niemiec; asystentem językowym (Niemiec) finansowanym prze Unię Europejską; imprezami i aukcjami, z których dochód idzie na Dom Dziecka, Schronisko dla Zwierząt i WOŚP; stypendiami i bezpłatnymi kompletami podręczników dla najzdolniejszych uczniów, Klubem Japonistycznym - zajęcia prowadzą m.in. studenci japonistyki, oraz sekcją kendo; współpracą z Muzeum Historii Miasta Łodzi, Muzeum Etnograficznym i Muzeum Włókiennictwa (odbywają się tam lekcje); ścisła współpraca z kinem Bałtyk, klubem Energetyk i teatrami, gazetką szkolną, certyfikatem rządu Niemiec jako szkoły przygotowującej się do DSD II; certfikatami „Szkoły promującej zdrowie” i „Szkoły z klasą”.

Jest stołówka, obiad kosztuje 3,5 zł

Opieka medyczna: pielęgniarka codziennie, bezpłatne przeglądy stomatologiczne

Spośród kandydatów spoza rejonu pierwszeństwo mają ci, którzy zdali egzamin językowy (klasy dwujęzyczne), uzyskali najwyższą średnia ocen na koniec pierwszego semestru szóstej klasy i końca piątej



Temat: 1
1) trochę więcej luzu pikesz

skoro nie przeszkadza ci to, że używam programu by wyeliminować ewentualne błędy ortograficzne, to po co piszesz takie coś
O rany! Wiesz, nie wiem, jak dalbys sobie rade bez Twojego najcenniejszego i genialnego Fire Fox'a?

Bo widze, ze jakies tam problemy z ortografia mamy, skoro programu do korekt uzywamy...chmmm..



To, czy ktos pisze poprawnie czy nie, nie swiadczy o tym, czy jest w porzadku czy tez nie. Znam ludzi, ktorzy wala takie byki, ze glowa mala, a ich szanuje za INNE rzeczy i w ogole mi to nie przeszkadza. Ludzie Ci juz tlumaczyli, ze to forum dla polonii.

jakbyś nie zauważyła, to nie ja zacząłem się czepiać, ja tylko grzecznie zwróciłem uwagę na błąd, który mnie raził w oczy, tak mnie nauczono w szkole po prostu


Moj brat wyjezdzajac w wieku 14 lat z Polski tez nie potrafi poprawnie pisac, potrafi za to swietnie wiele innych rzeczy: ciekawszych!!!

no i bardzo dobrze, ale czy to oznacza, że nie wolno mu wskazać błędów jak coś źle napisze ?


Konkurs typu dyktando....Wiesz, brac udzial a odniesc sukces to dwie rozne sprawy.

Ja bralam udzial w konkursach: plastycznym, biologicznym, geograficznym, matematycznym, polonistycznym, ruskiego, chinskiego, japonskiego..(heheheh) i kogo to?


jak już pisałem, trochę więcej luzu potrzebujesz patrząc na emotkę " " można by przypuszczać, że to nie jest całkiem na serio napisane przeze mnie


Co do ogonkow, to nie uzywam ich z czystego braku do nich przyzwyczajenia i lenistwa. I wychodze z zalozenia, ze jesli ja potrafie przeczytac to co pisze, to inni tez.

no tak, typowe samolubne podejście jak ty możesz to inni też, a jak lekarz pisze bazgroły w swoim lekarskim stylu to pewnie też zakłada, że aptekarz, który go nie zna odczyta to odpowiednio i odpowiedni lek wyda :


Nie chce byc chamska i na Twoim poziomie, ale Twoim wypowiedziom brakuje poprawnosci gramatycznej, przecinkow i duzych liter ( twory, ktorymi zaczyna sie slowa w nowy zdaniu na przyklad)

wiem, że niestety gramatyka u mnie kuleje, ale to przez to, że chcę napisać zbyt wiele rzeczy na raz, ale mi się nie udaje interpunkcja to akurat moja pięta achillesowa jakoś te przecinki mi nie pasują tam gdzie trzeba ;p ale pracuję nad tym, a jeśli chodzi o wielką literę (tak, wielką a nie dużą ) to z przyzwyczajenia piszę w ten sposób w internecie


Kurde, jest tyle forow na necie, ze moze gdzies zagrzejesz sobie miejsce z Twoimi problemami. Choc nie wiem-musial bys trafic na kolko wzajemnej adoracji...Bedziecie sobie mogli miodkowac.

Tutaj...

To my juz Panu podziekujemy.


Myślę, że to od Ciebie nie zależy akurat.

Pozdrawiam :*

P.S.

Nie chodzi mi o to by "miodkować" ale jeśli widziałaś stronę "bykom-stop" to powinnaś zrozumieć dlaczego zwróciłem uwagę na błąd kolegi.



Temat: *Wyścik do zaśfiatczeń o dysleksji* czyli quo vadis polszczyzno
W pełni zgadzam się z opinią Damiana Soboty. Dysleksja na taką skalę, na jaką
spotyka się ją dzisiaj, to wynik albo postępującego analfabetyzmu naszego
społeczeństwa, albo rezultat skrajnego nieuctwa i lenistwa. Trudno się dziwić-
co ma w dzisiejszych czasach zmotywować ucznia do nauki ortografii? Przecież
doskonale wie, że teraz wystarczy się udać do poradni po odpowiedni świstek
papieru i mieć zasady ortografii w głębokim poważaniu. Prawie 50% uczniów
legitymujących się zaświadczeniem o swojej "chorobie" to już nawet nie głupi
dowcip, ale jawna kpina z ludzi, którzy te "zaświadczenia" muszą honorować
(chyba że ostatnio pojawiła się zakaźna odmiana dysleksji, o której nie
słyszałem-w takim razie może pomogłaby jakaś kwarantanna). Pozostałe 50%
uczniów bez "zaświadczeń" to najprawdopodobniej ci, którzy po prostu ostatnio
nie mieli czasu, żeby wybrać się po nie do poradni. Ostatecznie upadł mit
głoszący, że świstek potwierdzający dysleksję jest niezwykle trudno uzyskać, bo
jego wydanie jest poprzedzone serią dokładnych testów wykluczających możliwość
pomyłki, a poza tym prawdziwa dysleksja jest niezwykle rzadka. Albo więc
lekarze kłamią zapewniając o trudności uzyskania takiego "zaświadczenia", albo
też kłamią twierdząc, że dysleksja jest zjawiskiem niezwykle rzadkim.
Oczywiście obie możliwości świadczą o ich wysokiej niekompetencji i tacy
lekarze powinni być natychmiastowo pozbawiani prawa wykonywania zawodu albo za
bezczelne oszustwa, albo za rażące braki w wiedzy. Druga ewentualność odpada,
gdyż dobrze wiadomo, że dysleksja, o ile w ogóle istnieje, jest bardzo rzadko
spotykana (cierpi na nią może 5% całego społeczeństwa). 10 lat temu jakoś się o
niej nie słyszało na każdym kroku, a 20 lat temu pewnie w ogóle nikt poza
wąskim gronem specjalistów nie wiedział co to jest. Dziś to słowo już nikomu
nie jest obce, a szczególnie coraz większej liczbie "pracowitych" uczniów. Co
ciekawe, zauważyć można dość dziwny paradoks. Wydaje się naturalne, że każdy
chce się jak najdłużej cieszyć zdrowiem, a ewentualne choroby nie są powodem do
radości ani tym bardziej do dumy. Otóż w przypadku tej "choroby" jest zupełnie
odwrotnie! Prawdziwy dyslektyk wstydziłby się swojej słabości, dążąc ze
wszystkich sił do jej zwalczenia i na pewno nie ubiegałby się o zdobycie
świstka potwierdzającego to, że jest chory. Oczywiście "dyslektycy" wcale tak
nie myślą, bo dla nich świadectwo własnej "choroby" jest powodem do dumy. Nie
ma ludzi nieomylnych i wiadomo, że błąd przy pisaniu może się zdarzyć każdemu
(być może sam po wysłaniu tego postu zauważę w nim jakieś rażące błędy).
Podejrzewam, że nie zająłbym jednej z najwyższych pozycji w organizowanym
corocznie "ogólnopolskim dyktandzie" (choć raczej nie byłbym też jednym z
najgorszych), gdyż połowy z usłyszanych podczas niego wyrazów pewnie w ogóle
bym nie znał. Mówimy jednak o przypadkach notorycznego popełniania błędów w
pisowni najprostszych wyrazów używanych wielokrotnie każdego dnia. Cóż, te
najprostsze wyrazy też gdzieś trzeba najpierw przeczytać, żeby zapamiętać jak
należy je pisać. Skąd jednak mają je znać ci uczniowie, którzy w życiu nie
przeczytali żadnej książki? Ciekawe jest to, że tacy patentowani lenie i
półanalfabeci nigdy nie przyznają się do tego, że nie opanowali ortografii
przez swoje nieuctwo i niechęć do zajrzenia od czasu do czasu do słownika
ortograficznego, tylko diagnozują u siebie jakieś dziwne "choroby". Wcale im
się nie dziwię-tak jest o wiele łatwiej, zwłaszcza że obecnie, jak przekonuje
nas chociażby artykuł, od którego zaczęła się cała dyskusja, z formalnym
potwierdzeniem posiadania takiej "choroby" nie ma najmniejszych problemów.
Najgorsze jest to, że ci pseudodyslektycy powoli zaczynają dyktować warunki. Z
tego co wiem, kiedyś za 5 błędów ortograficznych na maturze z języka polskiego
automatycznie otrzymywało się ocenę niedostateczną niezależnie od wartości
merytorycznej pracy. Dzisiaj coś takiego jest oczywiście niemożliwe, bo
równałoby się przejściu przez nasz kraj fali protestów równie niszczącej jak
fala tsunami. Gdzieś nawet spotkałem się ze stwierdzeniem, że na "nowej
maturze" z JĘZYKA POLSKIEGO za wszelkie błędy ortograficzne (i to nawet bez
lipnych zaświadczeń) można stracić niecałe 3% ogólnej liczby punktów. Na tym
problem się nie kończy. Biorąc pod uwagę dzisiejszą troskę o "poprawność
polityczną" i "równość szans" możemy się spodziewać, że już niedługo dyslektycy
(czyli przede wszystkim"dyslektycy") będą nauczycielami języka polskiego w
szkołach. Wesoło mi się robi jak sobie wyobrażam uczniów uczących swoich
nauczycieli ortografii, ale cóż-jak równośc, to równość. Przy utrzymaniu się
obecnej tendencji wcale bym się nie zdziwił, gdyby za kilka lat zniesiono
wszystkie reguły ortografii jako zbyt trudne i niepotrzebne. Najwyraźniej tego
wszyscy oczekują. Mam pytanie do osób mających styczność z uczniami szkół
podstawowych: czy w dzisiejszych czasach organizuje się jeszcze w szkołach
tzw. "konkursy ortograficzne"? Pytam o to, ponieważ będąc w podstawówce często
w nich uczestniczyłem i zajmowałem najwyższe miejsca w szkole. Zastanawiam się
komu bym tym zaimponował, gdybym do podstawówki chodził w dzisiejszych czasach,
skoro obecnie co druga osoba jest posiadaczem papierka zwalniającego ze
znajomości ortografii. Pewnie zostałbym po prostu uznany za frajera, który
sobie utrudnia życie. Chociaż to smutne, podejrzewam, że zważywszy na obecną
sytuację taka opinia byłaby całkiem słuszna.

P.S. Mylą się ci, którzy myślą, że jedynie poloniści mają swoją dysleksję. Nic
bardziej błędnego! Uczniowie czujący wstręt do innych przedmiotów nie mogli być
gorsi i oczywiście mają lub wkrótce będą mieć swoje własne choroby, np.
matematyczni debile, którym nie chce się nauczyć tabliczki mnożenia, cierpią
na "dyskalkulię". Ciekawe czy już każdy przedmiot szkolny ma swoją chorobę.
Jestem pewien, że jeśli nawet nie, to pojawią się niebawem. Tymczasem podaję
trzy propozycje nazewnictwa (żeby kolejni "chorzy" wiedzieli jak nazywać
swoje "choroby"): "choroba" historyczna-dysdatia, "choroba" fizyczna-
dysdynamika, "choroba" chemiczna-dysatomia. Może ktoś dorzuci inne propozycje?
Ciekawe czy uczeń, który pierwszego dnia w szkole przedstawi zaświadczenie
potwierdzające, że jest "chory" na wszystkie przedmioty, otrzyma automatycznie
świadectwo jej ukończenia.